"Mateusz, przesyłam Ci dane tego chłopaka ze Szczecina, o którym rozmawialiśmy" - od maila tej treści zaczęła się wielka kariera w spółkach skarbu państwa Marcina Pawlickiego, działacza PiS z Pomorza Zachodniego. Kariera właśnie się kończy.
Nowa rada nadzorcza Grupy Azoty SA odwołała prezesa i czterech członków zarządu chemicznego giganta. Ta decyzja oznacza, że intratne posady w spółce Grupa Azoty stracili dwaj działacze PiS ze Szczecina: Tomasz Hinc, który był prezesem oraz Mariusz Grab, który był wiceprezesem.
Autorzy apelu do ministra Adama Bodnara o zakończenie politycznych śledztw wszczętych za rządów Zjednoczonej Prawicy przygotowali wykaz osób, które były nękane, szykanowane, niesłusznie oskarżane przez ziobrowską prokuraturę.
Marek Subocz, działacz PiS i były wicewojewoda zachodniopomorski, nie jest już prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Jego miejsce zajął Waldemar Miśko, który trzy lata temu wszedł do regionalnego zarządu PO.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia przekazał Komisji Etyki Poselskiej sprawę posła Jarosława Kaczyńskiego i jego obraźliwych wypowiedzi pod adresem lekarzy. To efekt skargi Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie na słowa prezesa PiS wypowiedziane w związku ze sprawą Kamińskiego i Wąsika.
Po zmianie składu rady nadzorczej Grupy Azoty SA należy spodziewać się, że odwołany zostanie cały zarząd tej firmy. Hojne wynagrodzenia stracą działacze PiS, którzy upodobali sobie ten największy chemiczny koncern w Polsce.
Nie cztery, a nawet pięć milionów złotych może wynieść łączne wynagrodzenie Dariusza Śpiewaka w zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście z czasów "dobrej zmiany". Portowa spółka ma sprawdzić, czy te dodatkowe pieniądze należy mu wypłacać.
Był jednym z popularniejszych radnych PiS, jednak pięć lat temu partia przyblokowała jego start. - Chcę dalej pracować dla samorządu, dla Szczecina, dla mieszkańców - deklaruje teraz Marek Duklanowski.
Stanowisko dyrektora, dwie prokury, rada nadzorcza i jeszcze rada fundacji - to obowiązki, które jednocześnie łączył Dariusz Śpiewak, kolega wiceprezesa PiS Joachima Brudzińskiego. Jest o nim głośno, bo wyszło na jaw, że w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście zarobił miliony złotych.
W ciągu ośmiu lat rządów PiS kolega Joachima Brudzińskiego Dariusz Śpiewak zainkasował w kontrolowanym przez państwo Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście ponad cztery miliony złotych. Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zastanawia się nad złożeniem w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.
Marcin Pawlicki to jeden z najbardziej znanych pisowskich "tłustych kotów" w Szczecinie. Ale personalne trzęsienie ziemi trwające w Enei na razie go ominęło.
Były wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki jest już oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta Szczecina.
Nowa rada nadzorcza Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście odwołała cały trzyosobowy zarząd tej państwowej spółki, z prezesem Krzysztofem Urbasiem na czele.
W połowie lutego zachodniopomorska PO powinna podjąć decyzję, czy w wyborach prezydenta Szczecina wystawi własnego kandydata i kto nim będzie. Może też poprzeć urzędującego prezydenta Piotra Krzystka.
Dariusz Baranik, który kierował szczecińskim ośrodkiem TVP od pierwszych dni stycznia, nie jest już dyrektorem - nieoficjalnie dowiedziała się "Wyborcza". Na tym stanowisku zmieniła go Joanna Osińska.
Co właściciel gastronomicznych biznesów ma wspólnego z zarządzaniem morskimi portami w Szczecinie i Świnoujściu i dlaczego to się teraz zmieni? Wyjaśniamy tę zależność.
Wypełniona Scena Szekspirowska Teatru Polskiego w Szczecinie, brawa, gorąca dyskusja - w takiej atmosferze odbyła się organizowana przez Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego debata o tym, czy jest szansa na naprawę zdewastowanego przez osiem lat rządów PiS prawa.
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek zintensyfikował walkę o względy szczecinian. W centrum miasta pod szyldem jego Koalicji Samorządowej rozpoczął działalność lokal, do którego starający się o piątą kadencję prezydent zaprasza mieszkańców na rozmowy o mieście.
Politycy PiS ze Szczecina, wzorem swoich kolegów z partyjnej centrali, również postanowili skrytykować wzrost nauczycielskich wynagrodzeń. Twierdzą, że nie są one wypełnieniem wyborczych obietnic Donalda Tuska.
- Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do kampanii samorządowej. Będziemy mieli bardzo mocnego kandydata na prezydenta, bardzo mocne listy sejmikowe i bardzo mocne listy do rady miasta - powiedział na konferencji prasowej poseł PiS Artur Szałabawka.
Zespół posłów pod przewodnictwem posła Romana Giertycha będzie zajmował się nadużyciami władzy rządu Zjednoczonej Prawicy. Na konferencji prasowej zwołanej w Sejmie w związku z tą sprawą nieprzypadkowo był młody szczeciński poseł Patryk Jaskulski.
Dyrektor generalny Lasów Państwowych Witold Koss odwołał z zajmowanych stanowisk dyrektorów regionalnych dyrekcji w Szczecinie, Szczecinku i Pile. Wszyscy odwołani są związani ze Zjednoczoną Prawicą.
- Tak, rozważam start w wyborach prezydenta Szczecina. Czy tak się stanie, decydować będzie całe środowisko polityczne PiS - mówi "Wyborczej" Zbigniew Bogucki, poseł i były wojewoda zachodniopomorski.
Andrzej Szelążek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie, który kandydował na posła PiS, już po wyborach skorzystał z możliwości półrocznego urlopu dla poratowania zdrowia.
Bill Clinton rzucił słynne hasło "Gospodarka, głupcze!". A ja zamieniam słowo "gospodarka" na "geografia" i adresuję to hasło do tych wszystkich propagandzistów, którzy rozgłaszają bzdury o tym, że Park Narodowy Doliny Dolnej Odry zatrzyma żeglugę na Odrze.
Rafał Zahorski, do niedawna pełnomocnik marszałka województwa ds. gospodarki morskiej, nie musi przepraszać stoczni "Gryfia" za to, jak skrytykował jej kondycję w 2020 roku i efekty zarządzania przez prezesa z PiS. Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.
"Hasło 'obrony wolności mediów publicznych' w ustach polityków i funkcjonariuszy przez ostatnie lata tę wolność niszczących jest szczytem hipokryzji i bezczelności" - pisze w liście otwartym Związek Zawodowy Pracowników Polskiego Radia i Telewizji w Szczecinie.
Ministerstwo Infrastruktury zabiera się za prześwietlanie spółek związanych z gospodarką morską. Na pierwszy ogień idą firmy, które brały udział w pisowskim przedstawieniu dotyczącym budowy statków i promów. Dni nominantów Zjednoczonej Prawicy na prezesowskich i dyrektorskich stołkach są w nich policzone.
Magdalena Filiks ma świadków na to, co wykrzyczała jej w sejmowej restauracji posłanka PiS Iwona Arent. Ta zaś twierdzi, że szczecinianka nazwała ją szmatą.
Działaczom PiS puszczają nerwy. Tak bardzo, że poseł Artur Szałabawka rozpychając się łokciami obrażał dziennikarzy, nazywając ich "bandytami".
Rektor PUM, który zapewnił Magdalenie Stankiewicz miękkie lądowanie, wcześniej dał medal tej uczelni Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Jak tylko zostanie powołany zachodniopomorski wojewoda, to w ciągu paru dni posadę ma stracić obecna zachodniopomorska kurator oświaty.
Radio Szczecin, które przez ostatnie osiem lat było tubą propagandową PiS, ma zostać postawione w stan likwidacji - dowiedziała się "Wyborcza". W ten sposób nowa koalicja rządząca chce wprowadzić w rozgłośni porządki.
Poseł Bogucki pnie się po szczeblach partyjnej kariery. Nieoficjalnie mówi się, że to on będzie teraz kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Szczecina.
"Mamy w naszych szeregach Sławomira Nitrasa i nie zawahamy się go użyć" - tak o pośle ze Szczecina mówił Donald Tusk, powierzając mu tworzenie obywatelskiego ruchu kontroli wyborów. Teraz Nitras ma zostać ministrem turystyki i sportu.
"To projekt antyspołeczny, antyśrodowiskowy" - zachodniopomorscy posłowie PiS atakują pomysły obecnej opozycji na rozwój energii odnawialnej.
- Tak, złożyłam rezygnację z bycia członkiem PiS - potwierdziła na portalu X (Twitter) Małgorzata Jacyna-Witt, znana działaczka ze Szczecina. Zrezygnowała też z członkostwa w klubie tej partii w zachodniopomorskim sejmiku.
Radni zgodzili się na zawiązanie przez miasto spółki z firmą Remondis i wspólną budowę biokompostowni przy ul. Gdańskiej. Radnym PiS nie podoba się udział niemieckiego kapitału. Posłużyli się przy tym nieprawdziwymi tezami
- Nie może być dłużej tak, że Polki w ciąży, żeby nie umrzeć, zapożyczają się, biorą kredyty i jadą do obcego kraju po pomoc - mówi Maria Kubisa, ginekolożka ze Szczecina, na której prywatny gabinet ginekologiczny dziesięć miesięcy temu zrobili nalot uzbrojeni agenci CBA.
Leszka Dobrzyńskiego ze Szczecina i Michała Jacha ze Stargardu, przez 16 lat "betonowych" posłów PiS w okręgu szczecińskim, wyborcy odesłali w tych wyborach na polityczną emeryturę. Szeregowi członkowie PiS po cichu mówią, że konieczna jest wymiana tych liderów. Na kogo? Czy do tego dojdzie? Sygnał musi przyjść z góry.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.