Czy gmach obecnego Muzeum Narodowego w Szczecinie powinien zostać rozbudowany? Taki temat do dyskusji wywołał Szczeciński Ruch Miejski
Pasjonaci, którzy uratowali magiel przed zniszczeniem, własnymi siłami zrobili, co mogli. Teraz potrzebują finansowego wsparcia, by przy pomocy nowych materiałów, środków chemicznych i wsparcia fachowca przywrócić magiel do stanu sprzed 150 lat.
Komisja kultury szczecińskiej rady miasta zwróciła się do prezydenta Szczecina o "zaproponowanie form i miejsc upamiętnienia" szczecińskich Żydów zgładzonych przez niemieckich nazistów. Czy zamiast kamieni pamięci powstanie jeden pomnik?
- Kiedy zaczynaliśmy ten projekt, na naszej liście było 30 mozaik, szybko zrobiło się 60, a teraz jest prawie 100 - mówiła Joanna Olszowska podczas spaceru "Mozaiki szczecińskie".
2 lipca 1990 r. zostałem zastępcą redaktora naczelnego "Gazety w Szczecinie". Piotrek Niemczyk zapewnił, że przez najbliższe dwa miesiące będzie wprowadzał mnie w firmę. Zniknął po trzech dniach. Z "Wyborczej" dowiedziałem się, że jest dyrektorem Biura Analiz Urzędu Ochrony Państwa, któremu szefował Andrzej Milczanowski.
Władza straszyła, że szpiegiem może być każdy zachodni marynarz. W Szczecinie czekali na nich agenci SB ulokowani w porcie, firmach żeglugowych i knajpach, wśród cinkciarzy i prostytutek zwanych wtedy u nas mewkami. A także telewizyjne kamery.
XIX-wieczny magiel uratowany przez pasjonatów historii przechodzi właśnie renowację. Wiadomo też, gdzie zostanie ulokowany. Na razie pasjonaci szykują się do kosztownej części przywrócenia urządzeniu świetności.
O mozaikach, które powstały w PRL, mówi się, że były tworzeniem kolorowej bajki w czasach szarzyzny i siermiężności. A nowe szczecińskie mozaiki to nawiązanie i wyraz szacunku dla tego dziedzictwa artystycznego, lokalna narracja tożsamościowa lub przejaw zwykłego upodobania do tego typu dekoracji.
Trzeba ocalać wiedzę o dawnych mieszkańcach. Bez niej jesteśmy ubożsi.
W ruch poszły pasy, łom i siła trzech zaprawionych w takich bojach mężczyzn. Dzięki nim spod ziemi obok torów kolejowych przy ul. Orzeszkowej wyłonił się piękny nagrobek Rosemunde Günther zmarłej w niemieckim Szczecinie w 1900 r. Kim była? Dlaczego jej płyta znalazła się w miejscu, które nigdy cmentarzem nie było? Sporo już o tej historii wiemy.
Trudno dziś stwierdzić, co stało za tym, że Żydzi pomorscy zostali już w lutym 1940 r. deportowani na odległe tereny okupowane przez III Rzeszę. Wiele wskazuje na to, że Niemcom chodziło o ich mieszkania. Mógł to być też efekt nadgorliwości.
"Opinia IPN w sprawie Stolpersteinów nie ma charakteru wiążącego, a przepisy prawa nie narzucają konkretnej treści takiej formy upamiętnienia danej osoby" - przyznaje miasto. Prezydent Szczecina Piotr Krzystek i jego służby wybrali jednak asekuracyjną drogę.
Mapa rozlokowania sił NKWD w Szczecinie w 1945 r., urna ze sfałszowanych wyborów i bańka na spirytus. Kiedy Szczecin i region przygotowują się do uroczystych obchodów 75-lecia polskości tych ziem, znany antykwariusz Wojciech Lizak zapowiada cykl wystaw pod hasłem "Muzeum na Dziedzińcu".
Elewacja kamienicy u zbiegu al. 3 Maja i pl. Zawiszy jest już odnowiona i odsłonięta. Ma być w niej hotel z 90 pokojami i czterema salami konferencyjnymi.
Ma 84 lata, w czasie wojny wysadzili go Niemcy. Został odbudowany tylko w połowie. Jedyny w Europie działający zwodzony most kolejowy - nad Regalicą w Podjuchach - za trzy lata stanie się już tylko zabytkową pamiątką.
"Każdy z tych kamieni przypomina: tu mieszkał człowiek. Miał imię, nazwisko, dom, z którego został wypędzony i zamordowany. Tworzą największy, zdecentralizowany pomnik w Europie, a może na świecie". Tak wyjaśniał ideę Kamieni Pamięci prof. Manfred Kreyssig w 2012 r.
W cieniu obchodów 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau w Szczecinie trwa spór o Stolpersteiny
"W czeskim Brnie jest wiele stolpersteinów i nikomu zdrowemu na umyśle nie przychodzi do głowy, że te kamienie są oskarżeniem Czechów o zbrodnię Holokaustu" - pisze nasza czytelniczka.
To był luksus, z jakim większość Polaków nie miała wcześniej do czynienia. Legendarna do dziś łaźnia miejska przy ul. Koński Kierat. Dwa baseny, sauna, fajansowe wanny, hydroterapia, fizykoterapia.
Dobiega końca generalny remont zajazdu Szmaragd w Szczecinie Zdrojach. Elewacja budynku lśni nowością, jest nowy dach, a teren wokół jest już zagospodarowany.
"Czy naprawdę pan prezydent i jego urzędnicy mają mieszkańców naszego miasta, Polski i innych krajów za gamoniowatych nieuków, żeby nie użyć mocniejszych słów?" - takimi słowami radna Edyta Łongiewska-Wijas walczy o to, by miasto zmieniło zdanie w sprawie upamiętnienia zgładzonych przez Niemców szczecinian narodowości żydowskiej.
Co komu przeszkadza taki kamień pamięci na drodze? Niemiecka nazwa "Stolperstein" jest bardziej adekwatna do sensu: potykając się o taki kamień człowiek przez chwilę pomyśli, dlaczego on tu jest i jakie ma przesłanie. I tylko o to chodzi.
Rok 2020 to "okrągłe" rocznice Grudnia '70 i Sierpnia '80. Także 80. rocznica wywózki Polaków z Kresów Wschodnich i szczecińskich Żydów w 1940 r. Ale u nas to przede wszystkim 75. rocznica polskiego Szczecina i Pomorza Zachodniego.
"Dzisiejsza wieczerza wigilijna jest tym szczególniejsza, że to pierwsza Gwiazdka po straszliwej wojnie, pierwsza w wolnej ojczyźnie, pierwsza tu, na ziemi odzyskanej, w polskim Szczecinie" - pisała jedyna wówczas szczecińska gazeta w grudniu 1945 r.
Firma budowlana nie potraktowała urządzenia jak rupiecia, znaleźli się zainteresowani nim pasjonaci, akcję wsparł miejski konserwator zabytków. Tak uratowany został piękny, szczeciński magiel z 1870 roku. Teraz czeka na miejsce na godną ekspozycję.
Miasto nie zgodziło się na wmurowanie "Kamieni pamięci" upamiętniających szczecińskie ofiary Holocaustu, o co proszą ich rodziny. Powołuje się na IPN, według którego ktoś mógłby pomyśleć, że zbrodni dokonali Polacy.
Środek - Śródmiejski Punkt Sąsiedzki zaprasza na spacer z Justyną Machnik śladem szczecińskich smaków PRL.
Jest okazja, by po 15 latach starań na plac Tobrucki powróciła zaginiona w czasie wojny rzeźba Sediny - symbol kupieckiego Szczecina. Można to w końcu zrobić bez oglądania się na spory polityków.
Ekipa pasjonatów historii Szczecina wydobyła w sobotę z wody i spod ziemi nagrobki starego cmentarza przy ul. Chopina. To wstęp do utworzenia tu lapidarium, które przypomni także o tragedii niepełnosprawnych osób w czasach III Rzeszy.
Zapomniany, zaśmiecony, bez palących się zniczy. Tak wyglądał 1 listopada grób Maksymiliana Koperka ze Straży Ochrony Kolei, którego tragiczną śmiercią w 1947 roku zajmował się wojewoda szczeciński Leonard Borkowicz.
Wilhelm Meyer-Schwartau ma grób z pomnikiem na cmentarzu, który zaprojektował. Jest bardzo blisko kaplicy. Warto pamiętać o tym architekcie, bo bez niego Szczecin byłby innym miastem.
Pierwszą maszynę do pasztecików, która stała na wystawie baru naprzeciwko kina "Kosmos" kupił mój tata - wspomina pani Ewa Ignaczak. - To było na międzynarodowych targach sprzętu do gastronomii, podczas których bardzo się wynudziłam.
Kto wie, że szczeciński fenomen - gorące paszteciki smażone jak pączki - to wytwór radzieckiego przemysłu zbrojeniowego?
Będzie ekshumacja szczątków Stanisława Nadratowskiego, chociaż trzy śledztwa (w tym dwa prowadzone w wolnej Polsce) ustaliły, że ten żołnierz nie jest ofiarą zbrodni komunistycznej. Co wspólnego ma z tym Dariusz Matecki?
Najszybsze transatlantyki świata powstały właśnie w szczecińskiej stoczni. Największa żeglarska impreza ma finały nad Odrą. A w portowych zakamarkach kryje się mający półtora wieku dok, który wciąż nadaje się do użytku.
Starania o powołanie publicznej uczelni artystycznej w Szczecinie nie były łatwe. Sam proces jej uruchomienia, to kilka lat pracy wielu osób. Jak to się stało, że powstała Akademia Sztuki?
Prelekcja, prezentacja multimedialna zawierająca archiwalne zdjęcia i dokumenty ze Szczecina i debata czyli "Wrzesień 1939 w niemieckim Szczecinie".
Odczytanie listów do szczecinian od prezydenta RP Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego stało się głównym punktem piątkowych obchodów 39. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Szczecinie.
Prominentni przedstawiciele PiS już w 2016 r. obiecywali Szczecinowi pieniądze na stworzenie w historycznej stoczniowej świetlicy tętniącego życiem "miejsca pamięci". Czy zablokowanie pieniędzy na ten cel to kara za dokonaną przez Piotra Krzystka zmianę koalicjanta?
Strajkujący robotnicy Szczecina, w przeciwieństwie do ich gdańskich kolegów, nie mieli doradców z opozycji demokratycznej. Dlaczego? Dyskusja, m.in. na ten temat odbędzie się w czwartek w Centrum Edukacyjnym IPN "Przystanek Historia".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.