Pięć godzin ciężkiej pracy i cztery odkryte pod ziemią nagrobki. Pasjonaci dziejów Szczecina odkryli kolejne tajemnice cmentarza na Warszewie. Pomógł przy tym niezwykły pojazd.
Nigdy nie było tam cmentarza. Tym większe zaskoczenie na budowie Teatru Polskiego wywołało znalezienie kilkunastu szkieletów. Jest bardzo wiarygodne wyjaśnienie. To mogą być powieszeni na miejskiej szubienicy.
Bardzo mnie cieszy, że grupa Denkmal Pomorze podjęła starania, by odnaleźć groby Johannesa i Martina Quistorpów.
O jeszcze jeden krok bliżej do odnalezienia grobów największych szczecińskich filantropów. Pasjonaci z Denkmalu Pomorze znaleźli nagrobek żony Johannesa Quistorpa i matki Martina.
Stowarzyszeniu Denkmal Pomorze udało się w publicznej zbiórce zebrać pieniądze, które pozwolą na przeprowadzenie kluczowego etapu poszukiwań grobów Johannesa i Martina Quistrpów.
Nie można mieć wątpliwości, że to perła wśród historycznej zabudowy Szczecina, która właśnie odzyskała blask, zyskując cechy nowoczesnego obiektu kulturalno-wystawienniczego.
I zapowiada zorganizowanie konkursu na projekt pomnika lub instalacji artystycznej. Czy stanie przy ul. Dworcowej, gdzie była, spalona w "noc kryształową", synagoga?
Solidna, betonowa konstrukcja, stan niemal idealny, miejsce od dziesiątków lat nietknięte. Podczas budowy kolektora odkryto niemiecki schron z czasów II wojny światowej. Byliśmy w nim.
Na górnym tarasie niewielka kawiarnia z pięknym widokiem, a na parterze sala bankietowo-wystawowa. Taki jest obecny plan nowego właściciela Wieży Bismarcka, który w sobotę zorganizował przy niej "parapetówkę".
Aleja Wyzwolenia ma niewiele wspólnego z przebiegającą przed wojną w tej części Szczecina ul. Moltkego. Pompatyczna Aleja Defilad, Stalin jako patron, stałe trybuny, hala widowiskowa, teatr i kino - tak zaś wyobrażano ją sobie wkrótce po wojnie.
W Urzędzie Wojewódzkim przepracował aż 64 lata. Był wielkim pasjonatem historii Szczecina, z której potrafił wyłowić mało znane ciekawostki. W wieku 86 lat zmarł Tadeusz Strzelczyk.
Pokazane są najważniejsze zjawiska i wydarzenia, które sprawiły, że żyjemy dziś w takim Szczecinie, a nie innym. Wystawa na placu Solidarności bezbłędnie objaśnia początki polskiego Szczecina.
Nazwiska ofiar Grudnia'70 są w Szczecinie wyeksponowane publicznie w czterech miejscach. Teraz będą w piątym?
Plenerowa wystawa o narodzinach i początkach polskiego Szczecina, która od 15 lipca stanie na pl. Solidarności, trafi też do Warszawy.
Uratowany w ostatniej chwili magiel ze szczecińskiej fabryki stał się ozdobą nowej kawiarni i księgarni w jednym, którą w 75. "urodziny" polskiego Szczecina otworzyła przy ul. Pocztowej Monika Szymanik.
Jest tam lapidarium, ale okazało się, że płytko pod ziemią wciąż są nagrobki. Sobotnia akcja poszukiwawcza na Warszewie to m.in. odkrycie 3-tonowego pomnika i płyty upamiętniającej żołnierza ze Szczecina, który zginął pod Stalingradem.
Kiedy Dąbie nazywało się Dąb, a Wolin - Wołyń. Masa ciekawych dokumentów, map i innych eksponatów z początków polskiego Szczecina do obejrzenia na prywatnej wystawie w podwórku przy ul. Wojciecha 1.
Prezydent polskiego miasta. Właściwie nie wiadomo, czy polskiego, bo przecież niemało świadczyło, że ta polskość to tylko domysł, może nawet złudzenie. Tak było z pewnością wiosną 1945 r. W kolejnych miesiącach też różnie bywało, bo dokoła i Sowieci, i Niemcy. Po nim jednak żadnej konfuzji nie widać.
W czasie pandemii Monika Szymanik otworzyła przy ul. Pocztowej księgarnię. Teraz rozbudowała to miejsce o kolejne atrakcje i zaprasza mieszkańców na oficjalne otwarcie.
Modernistyczne wille z lat 20. i 30. XX w. znalazły się w gminnej ewidencji zabytków. To zespół budynków niemal nieznanej przez szczecinian ul. Michałowskiego.
Ciekawostka z Wałów Chrobrego. Czy zwróciliście uwagę na wyryty na kamiennym tarasie rok "1946" oraz inicjały z datą? Kto się podpisał? Mamy pewną hipotezę.
Zniszczony, zabytkowy mur znajdujący się przy VI LO przy ul. Jagiellońskiej zostanie odnowiony. Miasto szuka wykonawcy, który podejmie się tego zadania. Firmy zainteresowane udziałem w przetargu mają czas na składanie ofert do 15 czerwca.
Albert Wenlandt w szczecińskim Sydowsaue był rolnikiem i murarzem. Jego nagrobek jest jednym z kilkudziesięciu, które w niedzielę zostały zidentyfikowane i opisane. W planach jest zbudowanie na zapomnianym cmentarzu w Żydowcach lapidarium.
Równo ułożona kostka brukowa wyłania się spod zerwanego asfaltu. Przebudowa placu Szarych Szeregów odsłoniła miejsce, w którym w 1962 r. czołg T-54 wpadł w poślizg, powodując masakrę.
- Relikty architektoniczne to z całą pewnością pozostałości dawnego Fortu Prusy - nie ma wątpliwości Michał Dębowski, miejski konserwator zabytków, który przeprowadził oględziny tego, co odkryto w wykopie pod fundamenty budynku przy ul. Głowackiego.
Johannes Quistorp i jego syn Martin byli tymi, którym zawdzięczamy m.in. obecne Jasne Błonia. Stowarzyszenie Denkmal Pomorze apeluje o godne upamiętnienie miejsca, w którym spoczęli najwięksi filantropi w dziejach Szczecina.
Martha miała zaledwie 30 lat, kiedy zmarła. Jej nagrobek został znaleziony na terenie ogródków działkowych przy dawnym cmentarzu. Na uwagę zasługuje niezwykłe pożegnanie, jakie zostało na nim wyryte.
W lokalu przy ul. Pocztowej 19 znana z projektu "Kamienica w lesie" Monika Szymanik chce otworzyć miejsce łączące historię Szczecina z teraźniejszością. Ma tam być przestrzeń wystawiennicza, kawiarnia, księgarnia, miejsce spotkań autorskich i opowiadania szczecińskich historii. Każdy mieszkaniec może zostawić tam swoją "wizytówkę".
Informacja o nagrobkach leżących na stercie śmieci w porę trafiła do właściwych ludzi. Nie skończą jako gruz, ale trafią na Cmentarz Centralny.
Bogusław Borysowicz, wieloletni pracownik i kronikarz nieistniejącego już polskiego rybołówstwa dalekomorskiego, zmarł w wieku 89 lat, po długiej chorobie.
Hugo Bruno Richard Delbrück zmarł w 1875 roku w wieku 15 lat, pogrążając w żałobie ojca, dyrektora cementowni w Żelechowej - największej na ówczesnym Pomorzu. Jego nagrobek po 145 latach został właśnie odnaleziony wśród opuszczonych magazynów przy ul. Klonowica.
To jedna z ponurych stron powojennego Szczecina. Ze zniszczonych niemieckich nagrobków zbudowano murki okalające skwery, parki, a nawet piaskownice... Dr Marek Łuczak chce zrobić ewidencję wszystkich, na których są napisy. Nawet tylko szczątkowe, bo jak udowadnia historyk, można z nich wiele odczytać.
Plebiscyt Supermiasta wkracza w decydującą fazę. Walka jest zacięta. W Szczecinie między pierwszym a czwartym miejscem jest różnica kilkunastu głosów. To znaczy, że oddany przez Ciebie głos może przesądzić, co uznamy za nawiększe osiągnięcie Szczecina minionych 30 lat.
Już prawie 600 głosów oddaliście w głosowaniu na największy sukces Szczecina w minionym 30-leciu.
Pierwsi stoczniowcy w polskim Szczecinie dopiero tutaj zobaczyli z bliska statek. Jedna trzecia majątków ziemskich w regionie zagarnięta była przez Armię Czerwoną. Rybołówstwo przestało istnieć, turystyka nikogo nie obchodziła. Tak 75 lat temu zaczynała się gospodarcza historia polskiego Pomorza Zachodniego.
Według niektórych historyków i socjologów powojenni szczecinianie poczuli się w tym mieście u siebie dopiero wtedy, gdy jego część spalili.
"Daliśmy [wam] łąki i pastwiska o szerokości jednej mili po tej i tamtej stronie Odry w używanie, o ile oczywiście nie są one koniecznie potrzebne nam lub naszym wasalom" - takimi m.in. słowy książę Barnim I Dobry uczynił Szczecin miastem w 1243 r.
Do tej pory pamiętam argumenty niektórych docentów, że mieszkaniówka na Podzamczu to pomyłka, bo "tam są wszak spływy zimnego powietrza". I że wówczas - jako młody chłopak - bardzo się bałem, że ktoś plany odbudowy tej części miasta utrąci - wspomina Leszek Herman.
I w mieście, i w nas samych coś się zmienia. Z rankingów miast wynika, że coraz bardziej lubimy miejsce, w którym żyjemy. Co najbardziej udało się nam w Szczecinie w czasie 30 lat samorządności? Porozmawiajmy o tym.
- Mieliśmy poczucie, że taki moment w historii już się nigdy nie zdarzy, że trzeba działać, zmieniać, że wszystkie ręce na pokład i wszystko od nowa. To był najlepszy czas. Duch zmiany i wielki entuzjazm - wspomina początki szczecińskiego samorządu Paweł Bartnik.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.