Dawno temu ta ulica prowadziła od jednej bramy miasta w pobliże drugiej, więc mieszkańcom łatwo było opuścić Szczecin. Ale z czasem było z tym coraz gorzej.
To była przed wojną główna droga z centrum Szczecina do stoczni Vulcan i innych nadodrzańskich terenów przemysłowych na północ od niej.
To był ważny miejski szlak. Prowadził do celu, od którego przed wojną ulica miała nazwę. Dziś nie ma już ani celu, ani tego szlaku.
Jeszcze na początku 1945 r. pieszo szło się stąd - przez Bulwar Elbląski i most, zaledwie jakieś 300 m - na kolejowy dworzec główny. Teraz ulica Spedytorska na wyspie Kępa Parnicka to zaniedbane peryferia Szczecina.
Z jednej strony jest zakaz kąpieli. Z tego miejsca ulica biegnie prosto jak strzała w poprzek całej "dzielnicy". Na drugim końcu od wody oddziela ją tylko szlaban.
To ul. Łubinowa, rozdzielająca os. Słoneczne od Majowego i wiodąca w stronę os. Bukowego, była tym razem bohaterką naszej niedzielnej fotograficzno-topograficznej zagadki "Jaka to ulica?".
Jedna z jezdni ma jakieś czterdzieści lat. Druga, brukowana i znacznie starsza, pamięta Niemca.
Miejsce, w którym niemieccy wysiedleńcy grzebali ciała swoich bliskich, zmarłych z chorób i wycieńczenia, Polacy nazwali Wzgórzem Kupały.
Sowiecka strefa okupacyjna w Niemczech zaczynała się tuż za torami tramwajowymi. A na tej ulicy mówiło się po niemiecku prawie do końca 1947 r.
Zaułek z urokliwymi domkami, które mają ten sam numer, to część ul. Wawrzyniaka w sąsiedztwie Klubu 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.
Ta ulica to nie ulica. Nie ma osobnej nazwy, chociaż na nią zasługuje. To zaułek przypisany do innej, większej drogi. Jego zabudowa tak różni się od okolicznej, jakby była z innego miasta.
Byle jaka ulica w nie byle jakim miejscu Szczecina to ul. Ignacego Łyskowskiego na Grabowie.
Kiedyś były tu rzeczy niezwykle, np. ogród zoologiczny. Teraz to już tylko ulica pełna żalu po tym, co bezpowrotnie minęło.
1072 zdjęcia z drona i później 125 godzin pracy. Tak powstał opublikowany we wtorek w sieci model 3D ruiny wieży Quistorpa w Lesie Arkońskim.
Maszynista próbuje hamować, ale na zatrzymanie pociągu jest już zbyt późno. "Lokomotywa zakreśla duży łuk w powietrzu i znika w Odrze. Za nią stacza się wagon osobowy i dziewięć wagonów towarowych". Do tej katastrofy doszło w kwietniu 1947 r. przy dworcu Szczecin Główny.
To miasto jeszcze przed wojną uchodziło za jedno z najpiękniejszych w północnej Europie. Dlaczego nie miałoby wydarzyć się tutaj nic ekscytującego? - takie mogłoby być motto tej powieści
Ponad 270 zdjęć Szczecina pochodzących z archiwum ZDiTM można już zobaczyć na portalu sedina.pl. To unikatowe zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat.
Nemitzer Strasse, Wilsona, Rewolucji Październikowej, a w końcu Niemierzyńska. To wszystkie nazwy ulicy, która przecina Niebuszewo. Jakie kryje historie? To drugi odcinek naszego nowego cyklu Szczecińskie ulice. W pierwszym, dwa tygodnie temu, przedstawiliśmy ciekawostki związane z ul. Potulicką. Dziś wyruszamy na ul. Niemierzyńską. To tylko pozornie niewarta uwagi ulica na Niebuszewie. Warto tu zajść nie tylko dla ulokowanego w starej zajezdni Muzeum Techniki i Komunikacji.
Prezes IPN Łukasz Kamiński apeluje do prezydenta Szczecina Piotra Krzystka o demontaż pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej. I przypomina historię pomnika
Zwłoki wisielców rozszarpywały kruki, a tam, gdzie zawracają tramwaje był cmentarz. Tu powstały najciaśniejsze mieszkania w Szczecinie i tu była pierwsza opera. Po ostatniej przebudowie zdecydowanie zmieniła swoje oblicze. Z dość ponurej, odpychającej i zaniedbanej przekształciła się w porządną, śródmiejską ulicę z linią tramwajową. Jest na uboczu, a jednak niemal w samym centrum. I wbrew pozorom jest pełna miejsc z ciekawą historią. Spacerem przez ulicę Potulicką zaczynamy nasz nowy cykl ?Szczecińskie ulice?, w którym oprowadzimy was przez mało znane zakątki Szczecina. Odwiedzimy też miejsca, w których bywamy na co dzień ale mało kto zna ich historię.
- Kiedy robotnicy podnieśli wieko trumny, oślepił nas w słońcu blask wspaniałych klejnotów. Brylantowe klamry, guzy, pierścienie, trzęsienie na kołpak, bransolety i kute złote łańcuchy. Oniemieliśmy z wrażenia - tak odkrycie wspominała Helena Kurcyusz.
Około 70 reportaży z książek "Z archiwum Sz." przedstawi do końca roku Radio Szczecin. Start w poniedziałek po godz. 9.
SZCZECIN 1945. Kupiec Józef Walczak latem 1945 r. dostał od miasta przydział na kawiarnię ?Westende?. Ale wcześniej knajpę zajął Roman Marchibein. Spór o ten lokal, w którym działa dziś sieciowa amerykańska restauracja, to była pierwsza cywilna sprawa przed polskim sądem w powojennym Szczecinie
Spacerujący po plaży 4 sierpnia 1907 r. wczasowicze mogli przez lornetki oglądać kurtuazyjne spotkanie cesarza Niemiec Wilhelma II z carem Rosji Mikołajem na redzie świnoujskiego portu. Kilka lat później ich armie stanęły po przeciwnych stronach frontu. To tylko jedna historia z niezwykłych dziejów Świnoujścia
Zabytkowy tramwaj 167N po raz ostatni wyjedzie w tym roku na szczecińskie tory. W niedzielę można się nim będzie wybrać na wycieczkę.
W tużpowojennym Szczecinie 40 procent mieszkańców miasta stanowili Żydzi, którzy mieli tu kibuce, koszerne knajpy, rytualne łaźnie, a nawet własną drużynę futbolową. Za biżuterię, zegarki i wódkę czerwonoarmiści pozwalali im stąd wyjeżdżać do Palestyny.
SZCZECIN 1945. Majątki przepijane w jedną noc, brylanty za kawałek słoniny, spirytus jako najważniejsza waluta, a do tego korupcja, oszustwa i spekulacja. Oto początki przedsiębiorczości w tuż powojennym Szczecinie.
Niektórzy nawet żałowali, że cokolwiek z tego miasta ocalało. Może należało wszystko zrównać z ziemią i zacząć zupełnie od zera? Zresztą Zaremba był tego samego zdania. Tylko wyrażał to nieco łagodniej, okrągłymi zdaniami, jak na polityka przystało - pisze Marek Warchoł*
Na ulicach znajdowano ciała ze śladami tortur i wyłupanymi oczami. Panami życia i śmierci mieszkańców byli sowieccy bandyci oraz zdemoralizowani ubecy i milicjanci. Komisarz Golęcina pisał do władz: "Nie biorę na siebie absolutnie odpowiedzialności za życie Polaków powierzonej mi dzielnicy"
SZCZECIN 1945. PIEKŁO DZIKIEGO ZACHODU. Robiliśmy sałatki ze szczawiu, a żona polskiego piekarza Bronisława Lorka rozdawała bułki głodującym Niemcom - wspomina Hans Warmann, który w październiku 1945 r., jako czternastolatek opuścił swój ukochany Stettin
SZCZECIN 1945. PIEKŁO DZIKIEGO ZACHODU. Niemiecki lekarz ostrożnie szacował, że dziennie w Szczecinie umiera z głodu i chorób od 200 do 300 jego rodaków. Polacy też głodowali. Łącznie z prezydentem miasta. Latem 1945 roku Szczecin był miastem śmierci. Ponad 80 tys. Niemców czekał straszny los
SZCZECIN 1945. Ludzie nie brali willi na Pogodnie i Głębokim, bo tam grasowały sowieckie, niemieckie i polskie bandy. Najbezpieczniejsze były ostatnie piętra oficyn w Śródmieściu. Mało kto chciał odbudowywać Szczecin. Wielu po prostu rabowało, co się da
Przekazanie władzy w Szczecinie polskiej administracji odbyło się w bibliotece dzisiejszego Urzędu Miasta. Dziś jest to reprezentacyjna sala urzędu. To tutaj przyjmowani są najważniejsi goście.
Szczecin 1945. Brutalne morderstwa, gwałty, napady, terror sowieckich żołnierzy, ludzie umierający z głodu. Tak 70 lat temu zaczynała się historia polskiego Szczecina. Do jakiego miasta przyjeżdżali pierwsi osadnicy? W lipcu w serii reportaży przedstawimy najbardziej mroczny okres w dziejach miasta.
SZCZECIN 1945. PIEKŁO DZIKIEGO ZACHODU. "Bandy w mundurach armii radzieckiej terroryzują podróżnych, grabiąc ich mienie, a kobiety wyciągają z wagonów i gwałcą je. Podobne fakty mają miejsce na porządku dziennym". Tak dyrekcja PKP opisywała w 1945 roku los osadników wjeżdżających pociągami do Szczecina. Napady, gwałty, morderstwa były na porządku dziennym
Reprint pierwszego, polskiego planu Szczecina w formacie A1 znajdziecie w piątkowej Gazecie Wyborczej. Jego uzupełnieniem są wyjątkowe zdjęcia autorstwa pioniera Szczecina Stanisława Dowlasza i Krystyny Łyczywek, wykonane w pierwszych powojennych latach, oraz zdjęcia ze zbiorów Muzeum Historii Szczecina oddział Muzeum Narodowego. Zobaczycie na nich nie tylko ogrom zniszczeń, ale także pierwsze prace przy odgruzowaniu Starego Miasta i budowie arterii nadodrzańskiej - drogi powstałej na gruzach. Jest też obszerny tekst o Szczecinie z przełomu lat 1945-1946. Plan zawiera mnóstwo ciekawych szczegółów, które pokazują jak bardzo zmieniło się przez ostatnie 70 lat miasto. Zaskakująca miejscami siatka ulicy, nazwy mostów, ulic, placów tajemnicze czarne kwartały to tylko część ciekawostek. Oto przewodnik po planie, który dołączamy w całości do piątkowego wydania. Wymieniamy tylko część ciekawostek. W rzeczywistości są ich dziesiątki. Warto wziąć plan pod lupę. Reprint planu Szczecina z 1946 r. możemy zaprezentować dzięki uprzejmości Archiwum Państwowego w Szczecinie, które zgodziło się na taką publikację.
26 kwietnia 2015 r. przypada 70. rocznica zajęcia lewobrzeżnego Szczecina przez Armię Czerwoną. To, co działo się wiosną 1945 r., jest jednym z najbardziej mrocznych okresów w historii miasta
Magistrat nie przewiduje hucznych uroczystości, a radni są podzieleni. Jednym marzy się coś, co przyciągnie turystów. Inni zwracają uwagę, że przecież nie chodzi o ?początek? Szczecina.
W marcu 1945 roku rozstrzygnęły się losy Szczecina. W krwawych walkach na przedpolach miasta i w Dąbiu po obu stronach zginęły tysiące żołnierzy. Wschodnie peryferie Szczecina były ostatnimi przeszkodami przed dojściem do Odry. Zwycięstwo sowietów i wojska polskiego umożliwiło rozpoczęcie przygotowań do forsowania rzeki, a 26 kwietnia zdobycia już bez walk lewobrzeżnej części Szczecina. Od tamtych wydarzeń minęło 70 lat. To niesłusznie nieco zapomniane wydarzenia przyćmione przez lata przez wspomnianą kwietniową datę - ważną ale bardziej symboliczną, nie okupioną krwią żołnierzy. Wracamy dziś do miejsc związanych z tamtymi wydarzeniami. Zachowało się sporo śladów, pamiątek i ciekawych miejsc, które przed 70 laty odegrały ważną rolę. Wykorzystałem m.in. informacje od Michała Rembasa, a także informacje z publikacji na temat Puszczy Bukowej Cezarego Aszkiełowicza i Anny Łukaszuk
W czasie II wojny światowej chodził przez zieloną granicę na Węgry po pieniądze i instrukcje dla podziemia. Blisko pół wieku później znów musiał odegrać rolę konspiracyjnego kuriera
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.