Od początku roku funkcjonariusze zwalczający przestępczość narkotykową odebrali ponad 4 kg marihuany, 341 krzewów konopi indyjskich i prawie 1,5 kg amfetaminy.
?Proszę o pomoc, jesteśmy otumanieni, proszę wyważyć drzwi, czegoś się napaliliśmy?. Takie telefoniczne wezwanie odebrał w poniedziałek o godz. 14 dyżurny komendy policji w Choszcznie (w Zachodniopomorskiem). Z prośbą o pomoc dzwoniła 24-letnia kobieta.
Dziesięć lat więzienia grozi mieszkańcowi Szczecina, który został zatrzymany za posiadanie znacznej ilości substancji psychotropowych.
Profesjonalny sprzęt do uprawy konopi indyjskich i kilkanaście krzaków, z których każdy miał ponad metr wysokości, odkryli policjanci z Gryfina.
Ponad 50 sztuk różnej amunicji oraz magazynki pistoletowe i inne drobne elementy broni znajdowały się w warsztacie samochodowym należącym do 31-latka z Nowogardu.
Policjanci przeszukali firmę 44-latka ze Szczecina. Mężczyzna trzymał w pomieszczeniach gospodarczych sporą ilość narkotyków i samodzielnie wykonany ładunek wybuchowy.
Podczas rutynowej kontroli busów policjanci i celnicy zainteresowali się pewnym nerwowym pasażerem. Okazało się, że mężczyzna ukrywał pod ubraniem ponad 800 gramów narkotyków, które miały trafić do Norwegii.
33-latek ze Stargardu Szczecińskiego ukrywał obok swojego domu marihuanę, amfetaminę i pistolet. W odnalezieniu narkotyków policji pomógł pies Elmo.
Szczecińscy policjanci zatrzymali 30-letniego kierowcę. Nie mogli z nim porozmawiać, ponieważ mężczyzna zamknął się w samochodzie. Po chwili dostał drgawek i zaczął tracić przytomność.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.