Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

We wtorek, 5 października o godz. 18 na placu Adamowicza w Szczecinie odbędzie się protest pod hasłem „Bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa". To demonstracja przeciwko niehumanitarnym działaniom rządu w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej. 

- Do udziału we wtorkowym proteście zaproszone zostały różne instytucje, nie tylko polityczne. Swój udział potwierdzili przedstawiciele KOD, partii „Razem" oraz kilku fundacji i stowarzyszeń działających w województwie zachodniopomorskim - mówi Przemysław Łonyszyn ze Stowarzyszenia Polska 2050.

Ruch Szymona Hołowni jest organizatorem tego wydarzenia.

Stan wyjątkowy na granicy z Białorusią

Od 2 września w pasie przygranicznym z Białorusią (w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego) obowiązuje stan wyjątkowy. W miniony czwartek Sejm zgodził się na jego przedłużenie o 60 dni.

Dziennikarze nie mają dostępu do tego obszaru. Tak jak przedstawiciele organizacji pomocowych, medycy i prawnicy. Europejski Trybunał Praw Człowieka zdecydował, że Polska musi zapewnić migrantom przebywającym przy granicy polsko-białoruskiej żywność, ubrania, opiekę medyczną, a także kontakt z prawnikami.

Tymczasem polska straż graniczna na polecenie rządu osoby, którym uda się przedostać na polską stronę, wpycha z powrotem na stronę białoruską. Portal okopress.pl pokazał film nagrany przez białoruskich pograniczników jak polskie służby z psem - owczarkiem niemieckim - każą przejść imigrantom przez dziurę w kolczastym ogrodzeniu, trzymany na smyczy pies szczeka. Imigranci nie chcą przejść.

Gdzie są dzieci z Michałowa?

Od kilku dni opozycja, dziennikarze, artyści pytają : „Gdzie są dzieci z Michałowa?". To pytanie nabrało charakteru symbolu. Od kilku dni zadawane jest obozowi władzy, politykom PiS przez posłów opozycji, dziennikarzy, internautów. Tę frazę mieli wypisaną na kartkach uczestnicy gali Nagrody Literackiej Nike 2021.

To hasło nawiązuje do scen, jakie kilka dni temu rozegrały się pod strażnicą w Michałowie (nie jest to już teren stanu wyjątkowego). Przywieziona została tu grupa 20 imigrantów (kobiety, mężczyźni i ośmioro dzieci). Chcieli dostać schronienie w Polsce.  Wszystko dokumentowali dziennikarze i fotoreporterzy.

Całą grupę, razem z małymi dziećmi, wywieziono z powrotem na polsko-białoruską granicę, czyli do lasu.

Ofiarami są imigranci

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską zanotowano gwałtowny wzrost liczby prób jej nielegalnego przekroczenia przez migrantów. To ludzie z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. Migranci są na Białoruś zapraszani, przyjeżdżają w ramach wycieczek.

Czytaj też: Uchodźcy na polsko-białoruskiej granicy. Błagają, żeby ich nie wywozić

UE i państwa członkowskie uważają, że napływ nielegalnych migrantów to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia o wywołanie kryzysu migracyjnego.

Humanitarne organizacje podkreślają, że ofiarami tych rozgrywek są ludzie i że osobom, które dostaną się na teren Polski, należy pomóc, a nie wypychać na teren Białorusi, narażając na wycieńczenie i śmierć. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.