Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trzeci Szczeciński Marsz Równości w obronie praw osób LGBT+ przejdzie ulicami Szczecina w najbliższą sobotę.

- Na tym marszu chcemy pokazać, że wspieramy walczących o demokrację Białorusinów - mówi Marta Szuster, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Szczecin. Nie tylko Jana Shostak weźmie w nim udział. Zaprosiliśmy też inne osoby z Białorusi.

Teraz marsz równości w Szczecinie

Jana Shostak brała już udział w marszach w obronie praw osób LGBT w Warszawie oraz w Trójmieście.

Było o niej głośno po tym, jak w maju tego roku, ubrana w sukienkę z dużym dekoltem, wykonała  krzyk rozpaczy, który miał zwrócić uwagę na zbrodnie reżimu Łukaszenki. Ten symboliczny krzyk trwał 60 sekund. 

Uwagę niektórych i złośliwe seksistowskie komentarze wzbudził dekolt aktywistki. Niektórzy zarzucali jej infantylizację protestu. Inni pisali "brak kultury", "mało elegancko", "albo polityka, albo erotyka".

Krzyk to akt beznadziei, bezradności

- Ten krzyk to akt beznadziei, bezradności. Po raz pierwszy krzyczałam, bo nie wiedziałam, jak inaczej mam skomentować to, co się dzieje na Białorusi - mówiła Jana Shostak w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów". - Krzyk to reakcja na absurd, na historie osób i ich emocje, które wchłaniam jak gąbka, które są nierzadko przytłaczające, depresyjne, frustrujące, bo uświadamiają mi moją własną niemoc, niemoc świata, którą od miesięcy obserwujemy. Zrodził się przypadkiem. 

Trzeci Szczeciński Marsz Równości w obronie praw osób LGBT+ rozpocznie się o godz. 15 na Wałach Chrobrego. Następnie wyruszy w stronę Jasnych Błoni. Około godz. 17 przewidziane są przemówienia i muzyka. Około 18 nastąpi zamknięcie marszu. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.