Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Poniżej – omówienie najważniejszych wyzwań wybranych przez redakcję spośród kilkudziesięciu nadesłanych przez Was propozycji. To z nich wybierzemy siedem głównych celów dla miasta i regionu.

Głosować można wybierając jedno wyzwanie dla Szczecina i jedno wyzwanie dla Pomorza Zachodniego w specjalnych formularzach poniżej.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

 SZCZECIN

Odbudowana część PodzamczaOdbudowana część Podzamcza Andrzej Kraśnicki jr

Głosuj!

Omówienie wyzwań dla Szczecina

Ograniczenie ruchu samochodów w centrum. W Szczecinie jest 300 tys. aut – średnio więcej niż jedno w rodzinie. Kolejnych 88 tys. samochodów codziennie wjeżdża do miasta z zewnątrz. A ulice nie są z gumy. Nic dziwnego, że tworzą się korki. Problemem jest też permanentny brak miejsc do parkowania w śródmieściu. Kierowcy parkują w niedozwolonych miejscach: na chodnikach, trawnikach i tzw. martwych polach. Czas przywrócić równowagę transportową. Wjazd samochodem do centrum powinien być luksusem. Potrzebne są odpowiednia polityka miasta zniechęcająca do korzystania z prywatnych aut i zdecydowanie lepsza komunikacja publiczna (autobusy, tramwaje, kolej metropolitalna).

Dalszy powrót miasta nad wodę. Przebudowa ul. Energetyków (budowa ronda) to krok w stronę lepszego skomunikowania Międzyodrza z lewo- i prawobrzeżem. Kolejnym ma być budowa samochodowo-tramwajowego mostu Kłodnego. To wstęp do dalszej urbanizacji wysp Łasztownia i Kępa Parnicka, gdzie ma powstać nowoczesna nadwodna dzielnica, waterfront. Z drugiej strony Odry muszą być zabudowane kolejne kwartały na Podzamczu: w rejonie Rynku Warzywnego i nad samą wodą. By umożliwić to ostatnie, na wysokości Starego Miasta trzeba „odgiąć” od rzeki i zwęzić arterię nadodrzańską.

Walka z wyludnianiem się miasta. Według prognoz GUS, już w 2030 r. liczba mieszkańców Szczecina może spaść do 381,6 tys., w 2040 r. do 360,6 tys., a w 2050 r. nawet do 340 tys. Będziemy średnio coraz starsi, na niekorzyść zmieni się stosunek liczby osób w wieku produkcyjnym do liczby emerytów. Trzeba zatrzymać odpływ mieszkańców, przyciągnąć młodych do Szczecina. To kluczowe dla przyszłości miasta.

Renowacja terenów zielonych, nowe parki. Parki Kasprowicza i Żeromskiego są zrujnowane. Są tylko bladym odbiciem wspaniałych terenów rekreacyjnych sprzed stu lat. Kurczą się inne tereny zielone z powodu wycinki drzew pod nowe osiedla i inne inwestycje. Czas na renesans zieleni w mieście. Muszą powstawać nowe parki i skwery blisko mieszkań, a na ulice powrócić drzewa (dobrym przykładem są nasadzenia na przebudowanym fragmencie ul. Jagiellońskiej).

Dokończenie budowy obwodnicy śródmiejskiej. Kończąca się budowa węzła Łękno, która doprowadzi trasę średnicową do al. Wojska Polskiego to wciąż półśrodek. Żeby umożliwić szybkie przemieszczanie się między dzielnicami i tranzyt z pominięciem centrum Szczecina, konieczne jest dokończenie jej budowy. W kolejnych etapach musi być doprowadzona do Turzyna, a potem do ronda Szyrockiego i ul. Zapadłej.

Rewitalizacja zdegradowanego śródmieścia. To jeden z odwiecznych problemów Szczecina. Fasady wielu przedwojennych kamienic są już odnowione, niektóre oficyny na nowo zagospodarowane. Postępuje też przebudowa kolejnych ulic (na wzór Jagiellońskiej i Małkowskiego), a wkrótce zacznie się rewolucja na śródmiejskim odcinku al. Wojska Polskiego. To jednak wciąż za mało. Chodzi nie tylko o odnowienie elewacji i mieszkań, ale też zmianę mentalności ich lokatorów. Cel: jak najwięcej dbających o najbliższe otoczenie wspólnot mieszkaniowych, jak najmniej zapuszczonej i brudnej „ziemi niczyjej”. Trzeba też zapanować nad chaosem reklamowym.

Spójna sieć dróg rowerowych. Według ostatnich dostępnych danych w Szczecinie jest ok. 100 km dróg rowerowych – mniej niż w Rzeszowie czy Białymstoku. Konieczne jest połączenie już istniejących fragmentów ścieżek w centrum w spójną całość (obecnie zaczynają się i kończą w nieoczekiwanych miejscach) i stworzenie tras dojazdowych z głównych osiedli. Dopiero to sprawi, że ludzie bardziej masowo przesiądą się na co dzień na rowery.

Nowe linie tramwajowe. Czas na realizację tego, wiecznie odkładanego na przyszłość, zadania. Plan na 20 lat to wydłużenie linii Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju na prawobrzeżu i wybudowanie tam nowej zajezdni, a poza tym budowa nowych torowisk do Mierzyna, na ul. Mieszka I, ul. 26 Kwietnia oraz przez ul. Krasińskiego i Warcisława na Warszewo. Dopiero taka sieć zaspokoi najpilniejsze potrzeby.

Budowa siedziby Teatru Współczesnego na Łasztowni. To ma być kolejna ikona architektury Szczecina. Na razie miasto wskazało cztery możliwe lokalizacje, w tym trzy nad Odrą (dwie na Łasztowni, jedną na Podzamczu oraz w centrum, przy filharmonii). Dość gnieżdżenia się tej ambitnej sceny w „tymczasowej” od 70 lat w siedzibie w gmachu Muzeum Narodowego na Wałach Chrobrego. Budowa nowej siedziby teatru uwolni też dodatkową przestrzeń wystawienniczą w muzeum.

Polsko-niemiecka ponadgraniczna metropolia. Niemcy chcą przywrócić Szczecinowi rolę regionalnego centrum gospodarczego, naukowego, kulturalnego, zakupowego (historycznie miasto było stolicą księstwa, a później prowincji pomorskiej aż po Greifswald). Trzeba wspierać tę inicjatywę, rozwijając kontakty i konkretną współpracę polsko-niemiecką na wielu frontach. To impuls rozwojowy i szansa, którą trzeba wykorzystać.

Rozbiórka Trasy Zamkowej. To śmiały postulat, który coraz głośniej słychać ze środowiska architektów i urbanistów. To też jeden z wniosków wynikających z konkursu na zagospodarowanie Śródodrza z 2017 r. Trasa „rozdarła ciągłość tkanki miejskiej najistotniejszych części Szczecina: Starego Miasta i Wałów Chrobrego” (słowa architekta Jacka Lenarta). Jej likwidacja pozwoli na powrót Starego Miasta nad Odrę i uwolni atrakcyjne działki na Łasztowni. Alternatywą dla rozebranej TZ nie będzie most Kłodny obsługujący ruch lokalny. Potrzebna byłaby nowa tranzytowa przeprawa np. z ul. Zapadłej na Wyspę Zieloną.

Zapobieganie zmianom klimatu, poprawa jakości życia. To cały kompleks zadań, których realizacja sprawi, że życie w mieście stanie się zdrowsze i wygodniejsze. Z jednej strony chodzi o walkę ze smogiem i spalinami, lepszy recykling surowców, stosowanie czystej, odnawialnej energii. Z drugiej – tworzenie miasta na ludzką miarę, przyjaznego pieszym, bez chaosu reklamowego. Tu chodzi też o lepszy standard mieszkań komunalnych (m.in. likwidację „kopciuchów” i ponad 5 tys. toalet na półpiętrach).

POMORZE ZACHODNIE

Dolina Dolnej Odry, jedno z wyjątkowych miejsc na Pomorzu ZachodnimDolina Dolnej Odry, jedno z wyjątkowych miejsc na Pomorzu Zachodnim Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Głosuj!

Omówienie wyzwań dla Pomorza Zachodniego

Dokończenie regionalnej sieci szlaków rowerowych. Za ok. 150 mln zł (głównie z funduszy unijnych) powstaje 1100 km turystycznych szlaków rowerowych. Cztery główne to Velo Baltica, Trasa Pojezierzy Zachodnich, Stary Szlak Kolejowy i Trasa Zielonego Pogranicza. To „szkielet”, od którego prowadzić będą poboczne szlaki prowadzące do najciekawszych miejsc w regionie. Urząd Marszałkowski spodziewa się, że spotęguje to ruch turystyczny generowany przez miłośników aktywnego wypoczynku.

Przeciwdziałanie komunikacyjnemu wykluczeniu regionu. Podróż do Warszawy najszybszym pociągiem ze Szczecina zajmuje obecnie ponad 6 godz. Symboliczne jest to, że nie kursuje do nas pendolino. Alternatywą są loty z Goleniowa na Okęcie, ale LOT wciąż majstruje przy liczbie połączeń i porach odlotów. Warszawa uważa te połączenia za mniej ważne. Kiepski jest dojazd pociągiem do Berlina. Niemcy zaczynają modernizację trasy, problemem pozostaje ośmiokilometrowy odcinek pojedynczych zdezelowanych torów między Gumieńcami a granicą po polskiej stronie.

Lobbowanie za budową zachodniej obwodnicy Szczecina. Pod koniec lutego minister infrastruktury Andrzej Adamczyk ogłosił, że przetarg na zaprojektowanie i zbudowanie tej ważnej trasy zostanie ogłoszony w połowie 2021 r. Obwodnica ma zaczynać się w Kołbaskowie, a kończyć tunelem Police-Święta pod Odrą. Mogłaby obsługiwać uciążliwy tranzyt tirów do Polic, dać szansę na rozwój przygranicznych gmin, skrócić drogę nad morze ze Szczecina. Koszt – ponad 4 mld zł. Są obawy, że rządowe obietnice skończą się tak jak budowa promu.

Sto procent czystej energii odnawialnej w regionie. Pomorze Zachodnie już produkuje najwięcej czystej energii w Polsce: ok. 20 proc. mocy wszystkich OZE. Ich łączna moc w regionie sięga 1,6 GW, co zaspokaja prawie 80 proc. potrzeb energetycznych województwa. Do 2040 r., a nawet wcześniej, trzeba całkiem wyeliminować z energetyki węgiel i ropę. Dzięki temu staniemy się w pełni zielonym obszarem.

Rozwój turystyki nie tylko w pasie nadmorskim. W turystyce jesteśmy potęgą. Przed epidemią region odwiedzało rocznie trzy miliony gości, którzy korzystali łącznie z 15,5 mln noclegów. To najwięcej ze wszystkich województw. Kłopot w tym, że gros z turystów wypoczywało nad Bałtykiem. Wciąż nieporównanie mniej popularne są wakacyjne aktywności w – malowniczym przecież i czystym – pasie pojezierzy w głębi i na południu Pomorza Zachodniego. Trzeba tam promować inne formy rekreacji (agroturystyka, sporty wodne, kajaki, konie itp.).

Wyrównanie szans rozwojowych popegeerowskich wsi. Wschód i centrum regionu od 32 lat wciąż są naznaczone biedą i bezrobociem. Jest wiele gmin, które mają nie mniejsze problemy niż te najuboższe ze wschodniej Polski. To regiony wykluczone komunikacyjnie, z trudnym dostępem do szkół, zakładów pracy, opieki zdrowotnej, pozbawione szerokopasmowego internetu. Trzeba stworzyć mechanizmy pomocy zabiegając m.in. o dodatkowe fundusze unijne.

Ochrona środowiska i walorów przyrodniczych. Pomorze Zachodnie, dzięki stosunkowo małemu zaludnieniu, zachowało wiele cennych przyrodniczo rejonów. Nadmorskie klify, Woliński Park Narodowy, lasy, siedliska rzadkich zwierząt (żubry, wilki, rysie). To walory, które trzeba chronić. Ochrona unikalnych ekosystemów i krajobrazów, tworzenie rezerwatów przyrody, odtwarzanie gatunków muszą być jednym z priorytetów dla samorządu województwa.

Wsparcie dla inwestorów. W wielu miejscach to już działa. Goleniów, Stargard, Koszalin mają dobrze działające strefy przemysłowe. Dużo firm, na czele z Amazonem, działa w gminie Kołbaskowo. Trzeba pomagać także innym gminom we wspieraniu lokalnego biznesu i pozyskiwaniu inwestorów zewnętrznych. Chodzi o dofinansowanie uzbrajania terenów pod działalność i inne udogodnienia dla biznesów, także spoza kraju.

Ochrona pomorskiego dziedzictwa: dworów, pałaców, zamków. Pomorze ma przebogatą historię i świadczące o niej materialne pamiątki nawet sprzed wielu wieków. Wiele z tych cennych zabytków jest w opłakanym stanie. Równie okazały, co zrujnowany zamek w Swobnicy, unikalny, częściowo ryglowy pałac w Margowie, resztki barokowego dworu w Krasnym i dziesiątki innych zabytków mogą bezpowrotnie zniknąć. Trzeba je ratować, by ocalić regionalną spuściznę.

Lepszy lokalny transport publiczny. Już mamy najnowocześniejszy w Polsce regionalny tabor kolejowy, m.in. z dwoma pierwszymi w Polsce pociągami hybrydowymi. Kolej ma sprawniej wozić turystów nad morze. Ale to za mało. Trzeba przywrócić połączenia np. na trasach Pyrzyce - Gorzów czy z Mirosławca do Choszczna (to obszary wykluczone komunikacyjnie). Potrzebne są remonty lokalnych tras i dworców, także nowe połączenia autobusowe.

Dolina Dolnej Odry polsko-niemiecką atrakcją. Rozciągająca się wzdłuż rzeki na niemal 100 km Dolina Dolnej Odry to wyjątkowy w skali europejskiej przyrodniczo i krajobrazowo obszar na polsko-niemieckim pograniczu. Całość jest atrakcją nie tylko dla miłośników turystyki wodnej, ale też m.in. rowerzystów (dla ich potrzeb przebudowano graniczny most w Siekierkach). Trzeba upowszechnić rekreację w tym unikatowym rejonie, uczynić go ponadgraniczną atrakcją turystyczną.

Lobbowanie za budową dróg S10 i S11. Za kilka lat gotowa będzie cała ekspresowa S3. Dokończenie drogi S6 (od Koszalina do Trójmiasta) to wielka niewiadoma - tylko najwięksi optymiści wierzą, że powstanie do 2025 r. Dla rozwoju Pomorza Zachodniego ważne jest też przyspieszenie realizacji innych dróg ekspresowych. Budowa S10 za Stargardem ułatwi komunikację ze wschodem województwa i z Warszawą. S11, łącząca wybrzeże środkowe z Wielkopolską i ze Śląskiem, to szansa dla Koszalina.

O plebiscycie Supermiasta i Superregiony 2040

Plebiscyt „Gazety Wyborczej”, w którym wybierzemy najważniejsze wyzwania dla Szczecina i Pomorza Zachodniego do zrealizowania do roku 2040, trwa od 26 marca. Zakończył się już etap nadsyłania propozycji przez czytelników. Z liczącej ponad 60 pozycji listy celów dla samorządów miasta i województwa zespół szczecińskiej redakcji „Wyborczej” wybrał dwie „dwunastki” istotnych wyzwań, które od dziś poddajemy pod internetowe głosowanie.

Głosowanie potrwa do 3 maja. Każdy może oddać w nim jeden głos na zadanie dla supermiasta i jeden na zadanie dla superregionu. Listę zwycięskich, wyłonionych przez Was w głosowaniach siedmiu najważniejszych wyzwań dla Szczecina i siedmiu dla Pomorza Zachodniego ogłosimy 7 maja.

25 maja odbędzie się ogólnopolska gala plebiscytu Supermiasta i Superregiony 2040, na której podsumujemy całą akcję.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.