- Do urzędu dotarła przesyłka - mówi Łukasz Kolasa, rzecznik prasowy prezydenta Szczecina. - Po otwarciu koperty w środku były dwie informacje: pierwsza, że w urzędzie jest bomba, a druga, że w środku jest wąglik.

Nie wiadomo na razie, czy list był skierowany do konkretnej osoby, czy na adres ogólny urzędu.

CZYTAJ TEŻ: Było podejrzenie, że to wąglik. Dziwna przesyłka sparaliżowała Sąd Okręgowy w Szczecinie

Na miejsce przyjechały straż pożarna i policja. Około południa rozpoczęła się ewakuacja. Na Jasnych Błoniach zgromadził się tłum około tysiąca pracowników magistratu, czekając na rozwój wypadków. Policja pilnuje wejść do urzędu.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.