W piątek służby sanitarne miały dane trzech takich osób. Teraz wiadomo, że domową kwarantannę ma już więcej potencjalnych zakażonych. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie podaje dokładnej liczby. Tłumaczy, że cały czas trwają ustalenia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– W naszym regionie liczba chorych na koronawirusa nie zwiększyła się, cały czas są to dwie osoby – informował po południu „Wyborczą” Tomasz Hinc, wojewoda zachodniopomorski.

O koronawirusie bez sensacji i paniki. Codzienny newsletter zawierający najważniejsze informacje oraz porady dotyczące profilaktyki i higieny

Te dwie osoby to właśnie małżeństwo 60-latków ze Stargardu, które wróciło z północnych Włoch. Wracali samochodem. Czuli się źle. Najpierw mieli zaleconą domową izolację. W środę niebezpieczne objawy się nasiliły, konieczne było przewiezienie ich do Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Małżeństwo miało wysoką temperaturę, kaszel.

W piątek do szpitala dotarły pozytywne wyniki testów na obecność koronawirusa. Obecnie stan małżeństwa określany jest jako stabilny.

– Służby sanitarno-epidemiologiczne cały czas identyfikują osoby, które były w kontakcie z tą parą ze Stargardu – informuje wojewoda Hinc.

Identyfikacja jest konieczna, bo te osoby również mogły zakazić się koronawirusem i teraz narażają kolejnych ludzi. Wiadomo, że nowy wirus może wywołać wysoką temperaturę, kaszel, kłopoty z oddychaniem, zapalenie płuc, a nawet doprowadzić do śmierci.

Czy para ze Stargardu kogoś zakaziła?

W piątek służby sanitarne informowały, że ustalono trzy osoby, które miały kontakt z parą ze Stargardu. Nakazano im domową izolację.

– Teraz mogę powiedzieć, że osób, które przebywają w domowej izolacji, jest więcej – mówi „Wyborczej” Waldemar Kulpa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny. – Cały czas ustalamy inne kontakty tej pary. Nasze służby cały czas pracują.

W szczecińskim szpitalu na wyniki testu czeka jeszcze jedna osoba. W piątek wieczorem zgłosiła się z niepokojącymi objawami. To również mieszkaniec Stargardu. – To osoba w średnim wieku. Nic nie wskazuje, by miała wcześniej kontakt z zakażonym małżeństwem – informuje Kulpa.

Czytaj też: Jeszcze jeden pacjent z podejrzeniem koronawirusa w Szczecinie. Szpital czeka na wyniki

Jedna osoba czeka w szczecińskim szpitalu na wynik, natomiast trzy inne, również przebywające w tym szpitalu, już go w sobotę otrzymały. Nie mają koronawirusa. Miały zostać wypisane do domu.

W Koszalinie wyniki są negatywne

Wyniki pacjentów z podejrzeniem o zakażenie koronawirusem przyszły też w sobotę do wojewódzkiego szpitala w Koszalinie. Również były ujemne, również dotyczyły trzech osób.

– Te osoby także mają zostać wypisane do domu – poinformował Cezary Sołowij, rzecznik prasowy szpitala w Koszalinie.

Żeby nie zwiększać ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa,  prezydent Stargardu w piątek podjął decyzję o odwołaniu miejskich imprez masowych do soboty 14 marca włącznie .

– W tej wyjątkowej, epidemiologicznej sytuacji dowódcami są dla mnie inspektorzy sanitarni, wojewódzki i powiatowy, którzy rekomendowali podjęcie takiej decyzji – mówi Rafał Zając, prezydent Stargardu.

O odwołaniu miejskich imprez masowych zdecydował też prezydent Świnoujścia. Chodzi o te wydarzenia, które miały się odbyć w pomieszczeniach zamkniętych. W Świnoujściu pod nadzorem epidemiologicznym są cztery osoby.

W niedzielę w Szczecinie miało się odbyć uroczyste ogłoszenie wyników zbiórki pieniędzy 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja WOŚP podjęła decyzję, że w związku z zagrożeniem koronawirusem wynik zostanie ogłoszony w siedzibie fundacji w Warszawie , a wydarzenie będzie można śledzić w internecie.

Komu zagraża koronawirus

Obecnie wiadomo, że 80 proc. zachorowań na koronawirusa ma łagodny przebieg, 20 proc. wymaga natomiast hospitalizacji. Koronawirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób powyżej 65. roku życia, cierpiących na przewlekłe choroby (szczególnie choroby układu krążenia, np. niewydolność serca czy nadciśnienie, choroby układu oddechowego, jak POChP, albo cukrzycę) lub mających osłabiony układ odpornościowy. Naukowcy odkryli też, że koronawirus atakuje mężczyzn i kobiety mniej więcej równie często, ale śmiertelność wśród mężczyzn jest wyższa – wynosi średnio 2,8 proc., podczas gdy u kobiet 1,7 proc.

,

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem