Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek po godz. 14 oficjalnie podana została informacja, że prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie żyje. Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w niedzielę wieczorem podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Manifestacja przeciw nienawiści

W reakcji na wydarzenia w Gdańsku jeszcze w niedzielę w nocy, szczecinianie zapowiedzieli, że spotkają się w poniedziałek na pl. Solidarności na manifestacji „Szczecin przeciwko nienawiści”. Początek o godz. 18. „Spotkajmy się, żeby w milczeniu wyrazić swój sprzeciw wobec nienawiści i przemocy, żeby okazać swoją solidarność z Prezydentem Pawłem Adamowiczem. Bądźmy wszyscy, bez względu na poglądy. W tej sprawie bądźmy razem i solidarnie” – pisali organizatorzy z Kolektywu Niezależne Centrum Obywatelskie.

Przed południem zaapelowali o jeszcze jedno. Podczas spotkania wspólnie ma zostać odczytamy wiersz Wisławy Szymborskiej „Nienawiść”.

„Nasza prośba; wydrukujmy dla siebie i dla innych zgromadzonych na placu Solidarności” – proszą organizatorzy.

Wiersz publikujemy poniżej:

Nienawiść

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.