Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiedział protest w Warszawie pod hasłem Czarny piątek. Wybierają się na niego kobiety z całej Polski, także ze Szczecina i okolic. Te, które nie będą mogły pojechać do stolicy, będą mogły wziąć udział w lokalnych protestach.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała projekt „Zatrzymać aborcję”. Przewiduje on zakaz aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. W związku z tym w piątek po raz kolejny kobiety wyjdą na ulice polskich miast, żeby zaprotestować przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej.

Protest w stolicy

Wyjazd na Czarny Piątek w Warszawie organizują Dziewuchy Dziewuchom Szczecin i Ogólnopolski Strajk Kobiet Gryfino. Marsz w stolicy ma się odbyć o godz. 16.

„Cokolwiek się stanie, nie pójdzie im z nami tak łatwo” – zapowiadają organizatorki protestu.

Nie wiadomo, ile osób ze Szczecina i okolic pojedzie. Na razie zorganizowany jest jeden autokar. Kobiety „skrzykują się” też na wyjazdy samochodami prywatnymi.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Transparent z "Polką Walczącą" nie był zniewagą. Młoda kobieta uniewinniona

– Chcemy, żeby jak najwięcej osób pojechało do Warszawy. Piątek to dzień roboczy, a większość z nas pracuje. Dlatego dziewczyny muszą odwołać spotkania, wizyty pacjentów, wziąć wolne w pracy. Od tego, czy im się uda, zależy, ile nas pojedzie – mówi Bogna Czałczyńska z Dziewuchy Dziewuchom Szczecin. – Zgłaszają się też do nas kobiety, które zdecydowały, że jadą i mają np. kilka wolnych miejsc w samochodzie. To wszystko dzieje się na gorąco.

13 stycznia. Protest na pl. Solidarności w Szczecinie.
13 stycznia. Protest na pl. Solidarności w Szczecinie.   CEZARY ASZKIEŁOWICZ

Strajk w Szczecinie

Nie wiadomo też na razie, jak będzie wyglądał protest w Szczecinie, jaką formę przyjmie, gdzie i o której godzinie się odbędzie.

– Koncentrujemy się na organizacji wyjazdu do Warszawy. Gdy uda nam się już wszystko ustalić, wtedy podamy informację o manifestacji w Szczecinie – wyjaśnia Czałczyńska.

Strajk kobiet wsparły na Facebooku m.in. znane szczecinianki z Uniwersytetu Szczecińskiego: pisarka i naukowiec prof. Inga Iwasiów oraz prof. Ewa Kołodziejek, językoznawczyni, członkini prezydium Rady Języka Polskiego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Czarny protest" na pl. Solidarności. Czerwona kartka dla polityków

– Niestety nie mogę jechać w piątek do Warszawy, bo muszę zostać na konferencji, którą organizuję. Jednakże wspieram protest całym sercem. Na pewno będę uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych lokalnie. Dołożyłam się też do zbiórki pieniędzy na wyjazd dziewczyn do Warszawy. Uważam, że miejsce każdej kobiety jest teraz pod kurią biskupią lub pod Sejmem – mówi prof. Kołodziejek.

Pikieta kobiet w ramach 'czarnego protestu' na pl. Solidarności w Szczecinie
Pikieta kobiet w ramach 'czarnego protestu' na pl. Solidarności w Szczecinie  Fot. Cezary Aszkiełowicz

Dlaczego trzeba protestować?

– Ten projekt odbiera kobietom podmiotowość. Możliwość decyzji o własnym ciele, przyszłości, macierzyństwie. Bulwersujący był przebieg obrad komisji sejmowej. Grupa mężczyzn mówiła o tym, że każda kobieta, bez względu na wiarę czy poglądy, powinna się dostosować do ich założeń. A ja uważam, że każda kobieta ma prawo i obowiązek decydować o sobie. Myślę, że znalazłyśmy się w takiej fatalnej sytuacji, bo do dyskusji włączyli się starzy, w większości bezdzietni mężczyźni – tłumaczy prof. Ewa Kołodziejek.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czarny protest na pl. Solidarności. Tyle kobiet jeszcze nie protestowało [FILM, ZDJĘCIA]

Ogólna mobilizacja

Czarny Piątek wspierają organizacje kobiece (i nie tylko) z całej Polski. Organizatorom protestu zależy na jak najbardziej masowym proteście. Dlatego też na platformie Zrzutka.pl trwa publiczna zbiórka pieniędzy na rzecz strajku (pieniądze mają być przeznaczone na wydruk plakatów, ulotek, wypożyczenie nagłośnienia, organizację wyjazdów i noclegów dla kobiet z innych miast Polski). We wtorek po południu na koncie zbiórki było ponad 62 tys. zł (z 80 tys. zakładanego celu). Polski oddział Amnesty International zbiera podpisy pod apelem do prezydenta, premiera, parlamentarzystek i parlamentarzystów o odrzucenie projektu zaostrzającego prawo aborcyjne.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Drogie panie, przestańcie posyłać swoje dzieci na religię i do komunii. To będzie najlepsza forma protestu , bo uderzy klechy po kieszeni.
już oceniałe(a)ś
16
0
protesty są ok ale najważniejsze to iść na wybory !!! to jedyna droga do odzyskania normalności
już oceniałe(a)ś
10
0
Róbmy Strajk w Szczecinie!
już oceniałe(a)ś
9
0
Trzeba po prostu w drodze wyborów osunąć od władzy, popieranych przez "czarnych", PiSiorów.
Nestety, już dzisiaj widać, że może być za późno - PiSiory szykują się do sfałszowania wyborów.
już oceniałe(a)ś
4
0