Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wzięło w nim udział kilkanaście pań w różnym wieku, które pod okiem mistrza sztuk walki i trenera uczyły się, jak obronić się przed fizycznym atakiem. Spotkania odbywały się w soboty w sali gimnastycznej Centrum Kształcenia Sportowego przy ul. Rydla.

- Panie były bardzo zaangażowane i zdeterminowane - przyznaje Monika Schneider ze stowarzyszenia Przyjaciele Prawobrzeża, organizatorka kursu. – Podczas zajęć nie tylko ćwiczyłyśmy techniki samoobrony, ale też dużo dowiedziałyśmy się o tym, jak mentalnie przygotować się na atak, aby nie spanikować, tylko skutecznie zareagować na agresję. Zależało nam na tym, aby panie poczuły, że ktoś o nie dba, walczy o ich bezpieczeństwo, że nie są pozostawione same sobie. To szczególnie ważne teraz, kiedy na ulicach tyle się dzieje, uczestniczki protestów kobiet wiedzą, o czym mówię. Taka porcja wiedzy bardzo podnosi komfort psychiczny.

Dzięki wsparciu Społecznika kurs był bezpłatny. Wystarczyło zgłoszenie chęci uczestnictwa.

- Zorganizowałyśmy to wydarzenie po raz pierwszy, odpowiadając na potrzeby kobiet, ale zainteresowanie było tak duże, że powtórzymy go na pewno, jeśli tylko zdobędziemy finansowanie, bo panie dopytują się o kontynuację – deklaruje Monika Schneider. - Takie zajęcia trzeba oczywiście powtarzać, aby utrwalić zdobytą wiedzę i wyćwiczyć reakcje. Nie bez znaczenia jest też możliwość spotkania się pań, rozmowa o poczuciu zagrożenia i szukanie wsparcia. Tym bardziej, że po w czasach epidemii trzeba ludzi wyciągać z domów, wzmocnić ich społecznie, jakby na nowo skomunikować ze sobą i odłożyć na bok nienawiść.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.