Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nową szafkę na żywność stowarzyszenie postawiło dzięki dotacji z programu „Społecznik na Ratunek”. Przyznane 4 tys. zł wystarczyło na jej wykonanie, ustawienie oraz zaopatrzenie w niezbędne tablice informacyjne, a także uroczystą inaugurację, która odbyła się w piątek. Szafka została oficjalnie otwarta.

Stoi przy ul. Św. Ducha w pobliżu przystanków dla busów.

Ludzie potrzebują takiej pomocy

Pierwsi chętni do nowiutkiej zielonej szafki Jadłodzielni zajrzeli jeszcze zanim skończyła się oficjalna część uroczystości.

- Zapotrzebowanie na szafkę w tym miejscu zaobserwowaliśmy już jakiś czas temu, tylko funduszy brakowało – przyznaje Elżbieta Abramowicz i dodaje: – Naszym zadaniem jako stowarzyszenia jest niemarnowanie żywności i pomaganie potrzebującym. A tych przybywa. Widzimy to szczególnie w ostatnim okresie, w czasie pandemii dało się zauważyć więcej osób przychodzących po określone produkty, np. po pieczywo co rano ustawiają się w naszym lokalu naprawdę długie kolejki.

Jeśli kto chce podzielić się żywnością, może ją przynieść do lokalu przy ul. Żółkiewskiego 4 lub zostawić w jednej sześciu szafek na terenie Szczecina: najnowszej przy ul. Św. Ducha oraz przy ul. Szczecińskiej, Jagiełły, Nad Odrą, na rynkach Zdroje i Manhattan.

Jakie jedzenie się nadaje?

Elżbieta Abramowicz przypomina, że przynosić można jedzenie z ważnym terminem przydatności do spożycia:

– Jeśli np. została nam zupa, której sami nie zjemy, to wlewamy ją do słoika, zakręcamy i opisujemy: zupa ogórkowa, koniecznie dopisujemy też datę jej przygotowania. Na pewno znajdzie się chętny. Nie przyjmujemy surowego mięsa ani jaj, czyli tego, co się szybko psuje. Staramy się utrzymywać nadzór nad szafkami – robią to albo rady osiedla, z którymi współpracujemy, albo nasi wolontariusze. Jednak muszę przyznać, że nie zdarza się, żeby zostawiano nieświeże produkty. Świadomość konieczności niemarnowania jedzenia wzrasta. Darczyńców jest coraz więcej, również teraz, w czasie pandemii. Są to nie tylko prywatne osoby, ale również firmy, np. cateringowe albo przedszkola, które mają teraz mniej dzieci pod opieką i zostają im niewykorzystane porcje posiłków. Niezmiennie apeluję: nie marnuj – jeśli masz w nadmiarze, podziel się. I to nie tylko teraz w związku z koronawirusem, ale w ogóle.

Program Społecznik pomaga aktywnym

Stowarzyszenie Jadłodzielnia jest jedną z 70 organizacji pozarządowych z całego regionu, które zdobyły dofinansowanie w ramach prowadzonego przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego programu „Społecznik na ratunek”, wspierającego inicjatywy przeciwdziałające skutkom pandemii COVID-19.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.