Parkowanie w Szczecinie to sprawa skomplikowana i wzbudzająca wiele kontrowersji. Od lat nie zmienia się zasadniczo nic, trwa stagnacja. Sytuacja stała się już niemal schematyczna: miasto co jakiś czas zapowiada budowę parkingowców, ale w takim miejscu i formie, że nawet ci, którzy chcą takich obiektów, mają obiekcje. Po protestach miasto się wycofuje i ma ze zmianami spokój na następny rok czy dwa (co jest bez wątpienia dobre dla budżetu – pobieranie opłat za parkowanie, bez podejmowania inwestycji, jest dochodowe).

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej