Wystarczy tylko zadrzeć głowę, żeby zobaczyć cuda na fasadach. Spacer alternatywny

Ewa Podgajna
01.09.2016 22:17
Michał Rembas

Michał Rembas (Fot. Cezary Aszkiełoiwcz)

- Zawsze płacili mi za to, że się rozglądam - mówi Michał Rembas, dziennikarz krajoznawca, przewodnik. - Kiedyś szedłem ul. Jagiellońską. Poczułem się jak w obcym mieście. Spojrzałem świeżym okiem. Patrzę: pies, kot, wiewiórka, pawie, kogut, sowa, pszczoła - wyjaśnia, skąd pomysł na wycieczki szlakiem ozdobnych detali na szczecińskich budowlach. Napisał o nich książkę ''Cuda na fasadach''. Czy któreś dominują? - Mamy wszystko - odpowiada Rembas. - W cudach na fasadach na tle Polski jesteśmy rekordzistami. Także dlatego, że mamy największe XIX-wieczne centrum, które w trzech/czwartych zachowało się bez strat.

Wszystkie zdjęcia
  • Putto, czyli nagi chłopiec
  • Małpy robią figle
  • Indianin, którego nie było
  • Wolnomularze?
  • Orzeł w koronie
  • Uniwerek się nie popisał
  • Gonzo z ul. Sezamkowej
  • Pszczoły i kogut
  • Chłopcy z przesłaniem
  • Kaloryfer sprzed wieku
  • Bestia pozbawiona bestialstwa
  • Krasnolud zamalowany