Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Dni morza, regaty (i piknik na odrą?) - festiwal kiczu, piwa i dico polo
Niestety, jakie to były dni morza, widzimy po zdjęciach. Fotograf musiał się bardzo wysilić, żeby ująć jakieś maszty ;) Sedov, Sztandard (przepraszam za błędną pisownię), może jakiś statek marynarki, parę mniejszych jednostek. Nie pamiętam dni morza z tak okrojoną ilością statków. A oferta kulturalna? Muzeum, mimo że na wałach, nie przygotowało żadnej oferty, żeby zachęcić przechodniów do wstąpienia. Inne instytucje także się (chyba) nie wystawiały. Na plus oceniam pomysł koncertu "I Żyli długo i w Szczecinie" filharmonii, szkoda tylko, że przez deszcz nie był tak licznie słuchany. Dla mnie DM ratował jedynie festiwal samby - Proszę Państwa, Bloco Pomerania (szczecińska grupa samby) wyrasta na najlepszą grupę w Polsce, a sam festiwal (samba port Szczecin) i jego twórca - Rafał Krzanowski - na baardzo ciekawą postać muzycznej sceny Szczecina! Na festiwalu pojawili się muzycy z Brazylii, z Francji, Niemiec, plus grupy samby z różnych części Polski, i tancerki - słowem: było gorąco! Dla mnie to jeden z niewielu akcentów morskich - pokaz różnorodnej, ciekawej kultury (innymi słowy: tożsamy miastu portowemu). Reszta - właściwa dla tych dni, czyli: Dni Jarmarku (lub taniego piwa i disco polo, jak kto woli)
@ceu1
Eee tam, nie było źle. A piwo tanie nie było: 0,4 litra za siedem złotych to jest tanio?
@evergreen111
Tanio. W wawie kosztuje po 15 zł :)
@ceu1
A w Londynie jeszcze drożej :-)