Kartki są pożółkłe, podatne na rozerwanie. Dr Maksymilian Mikee delikatnie kartkuje gruby skoroszyt.

- Od 70 lat nikt chyba nie przeglądał tych stenogramów, proszę, pewnie znajdzie pan tu ciekawe historie - mówi znany lekarz, podając mi dokumenty.

Jego ojciec, także Maksymilian, był w gronie pierwszych szczecińskich powojennych radnych. Zachował oryginały stenogramów. Te najstarsze są z końca 1945 r.

Na niemieckiej maszynie

Przeglądam kolejne karty. Słowa ówczesnych radnych spisała sekretarka Janina Szczycińska.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej