Dołgie to licząca 144 mieszkańców wieś sołecka położona nad jeziorem, w powiecie drawskim (w Zachodniopomorskiem).

Jest tu szlak rowerowy i konny, sklep spożywczy, zabytkowy drewniano-szachulcowy kościół. I wiejska świetlica.

Właśnie ta świetlica – a jest w niej siłownia, stół do ping-ponga i cymbergaj – stała się przedmiotem sporu z księdzem proboszczem, który rozpętał we wsi wielkie emocje.

„Ksiądz poczuł się jak u siebie”

Kościół we wsi Dołgie, filia kościoła w Zarańsku, po wojnie przez wiele lat niszczał nieużytkowany. Poświęcono go dopiero w 1969 r. Od dawna wymagał remontu.

Właśnie w związku z remontem jego fundamentów we wrześniu 2017 r. ksiądz Marek Humeniuk zaczął odprawiać msze w wiejskiej świetlicy. Mieszkańcy wyrazili na to zgodę, była też stosowna umowa użyczenia świetlicy podpisana z gminą.

Wcześniej za 150 zł można było świetlicę wynająć, np. na rodzinną imprezę. Odkąd wprowadził się tam ksiądz, zaczęły się z tym kłopoty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej