Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje ze Szczecina? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter

W środę wieczorem (o godz. 22), małżeństwo mieszkające w otoczonym lasami Orzeszkowie (przysiółek wsi Iglice) wypuściło swojego 8-letniego teriera na podwórko.

Posesja jest ogrodzona, jednak tego dnia właściciele nie zdążyli zamknąć bramy.

– Nagle usłyszeliśmy okropny pisk psa. Wybiegliśmy na podwórko i okazało się, że coś go złapało i ciągnie w stronę lasu. Biegliśmy za skowytem przez kilkaset metrów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej