26 kwietnia 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję prezydenta Świnoujścia z 6 marca 2018 r. o czasowym odebraniu stada 25 koników polskich Ogólnopolskiemu Towarzystwu Ochrony Ptaków z siedzibą w Markach koło Warszawy (stowarzyszenie prowadzi w Świnoujściu społeczny rezerwat Karsiborska Kępa). Przed rokiem, decyzją prezydenta, skrajnie zaniedbane zwierzęta zostały umieszczone na koszt Świnoujścia u profesjonalnego hodowcy koni.

CZYTAJ TEŻ: Żyły bez wody i siana. Okrutny los stada koni. "Coś wymknęło się spod kontroli"

Konie wracają na Karsiborską Kępę

SKO uchyliło decyzję prezydenta z ubiegłego roku, przyjmując, że dla czasowego odebrania zwierząt „konieczne jest pewne i wiarygodne ustalenie, że sprawca znęcania nad zwierzętami działał świadomie lub celowo”. Dlatego w maju konie wróciły pod opiekę stowarzyszenia.

Prokuratura ma na ten temat inne zdanie i nie zgadza się z decyzją SKO. „W ocenie prokuratora dla podjęcia decyzji o czasowym odebraniu zwierząt w pełni wystarczający jest (...) by zwierzęta przetrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, a także bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla danego gatunku” – czytamy w stanowisku prokuratury, która zaniedbania w rezerwacie Karsiborska Kępa uważa za formę znęcania się nad zwierzętami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej