Akt oskarżenia odczytany w środę w szczecińskim Sądzie Okręgowym jest bardzo krótki. Prokuratura oskarżyła szczecinianina o to, że 29 lipca 2018 r. publicznie znieważył prezydenta RP Andrzeja Dudę poprzez wystawienie „na ogólny widok słowo wulgarne”.

Owe słowo to „d..a”. Jackowski umieścił w krótkim wierszu na niewielkiej (około 30 na 40 cm) tablicy. Brzmiał on:

„Dzisiaj pałac, jutro ciupa, nie prezydent, tylko d..a” (w oryginale to hasło nie było wykropkowane).

Dobro Polski jest zasadniczą wartością”

Jackowski stanął z taką tablicą przy trasie przejazdu prezydenckiej kolumny, w której Andrzej Duda jechał w odwiedziny do obozu harcerskiego koło Nowego Warpna, kilkadziesiąt kilometrów od Szczecina. Był jednym z około 50 uczestników manifestacji przeciwników polityki obecnego prezydenta.

Na jej zakończenie do Jackowskiego podszedł policjant i spisał go. Dalej poszło już szybko: przesłuchanie w prokuraturze, zarzut i proces w wydziale III karnym Sądu Okręgowego w Szczecinie, w którym sądzone są najcięższe zbrodnie: zabójstwa, porwania, udział w grupie przestępczej, wielomilionowe wyłudzenia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej