Autor gróźb został zatrzymany przed kilkoma dniami. Sprawę ujawniła w piątek w specjalnym komunikacie Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, która przypomina, że „za wywołanie alarmu bombowego, na podstawie artykułu 224a kodeksu karnego, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat”.

Urząd, szpitale, telewizja

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Szczecin-Niebuszewo, która postawiła mieszkańcowi Szczecina kilka zarzutów.

Jak ustalono, nie później niż 13 lutego 2019 r. mężczyzna wysłał list informujący o podłożeniu ładunku wybuchowego w urzędzie miasta, dwóch szczecińskich szpitalach oraz budynku TVP, czym – jak to ujęła prokuratura – „wywołał czynności organu ochrony bezpieczeństwa porządku publicznego”.

Miesiąc później ten sam mężczyzna zawiadomił o podłożeniu bomby w jednym ze szczecińskich sklepów i szkole podstawowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej