Stan tego miejsca jest zawstydzający. Chaszcze porosły murawę. Po bieżni pozostała tylko błotnista ścieżka. Bramki to pordzewiałe rury, trybuna się rozpada. Tak wygląda stadion położony tuż przy ruchliwej ulicy Chopina, przy Osiedlu Arkońskim, osiedlu akademików i przedwojennych kamienicach.

Miejsce z historią

Obiekt ma rodowód jeszcze przedwojenny, ale w pamięci współczesnych szczecinian zapisał się jako boisko klubu „Czarni”. W 1971 roku zespół dotarł do III ligi, a do historii tej części Niebuszewa przeszedł ówczesny mecz z klubem „Arkonia” (także szczeciński). Kibice obsiedli ogrodzenie, balkony i dachy sąsiednich kamienic przy ul. Sportowej.

Stadion był jednak przede wszystkim miejscem sportowych zabaw okolicznych dzieci i młodzieży. Tu rozgrywało się mecze (w poprzek boiska, bo dla małych piłkarzy pełnowymiarowe boisko było za duże), bawiło w schronie przeciwlotniczym za trybunami, czy też ścigało się rowerami po bieżni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej