Urodzony w 1956 r. syn rybaka z Dziwnowa, który nie chciał iść w ślady ojca, bo marzył o lekkim życiu i wielkomiejskim świecie, zmarł w środę w rodzinnym miasteczku. To była naturalna śmierć, ale prokuratura wolała się upewnić, że na pewno tak było. Nie wiadomo, czy na pogrzeb przyjadą liczne, zakochane w nim kiedyś kobiety.

Znawca miłości w ZK Barczewo

Jest rok 1982 r. Po wyemitowaniu w TVP filmu dokumentalnego „Jerzy Julian Kalibabka – znawca miłości” jego bohater – znany do tej pory milicjantom w całej Polsce z listów gończych – staje się słynny. Dziennikarze z całego kraju zabiegają o wywiady. „Przegląd Tygodniowy” zamieszcza serię reportaży. Fanki piszą do niego listy, a on w celi więzienia w Barczewie pisze wiersze.

Kiedy w 1986 r. ma miejsce telewizyjna premiera serialu „Tulipan” opartego na historii J.J.K., szef reżimowego Patriotycznego Ruchu Ocalenia Narodowego, pisarz Jan Dobraczyński, krytykuje film Jerzego Dymka za zgniliznę moralną. Po różnych perypetiach serial wchodzi jednak na ekrany, a jego bohater, o zgrozo, budzi wśród niektórych sympatię.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej