W Szczecinie na 1000 mieszkańców jest 540 samochodów, w Kopenhadze 241, w Amsterdamie 247, w Hamburgu 331, a w Berlinie 289.

Podczas, gdy w innych miastach stojących na – umówmy się – bardzo wysokim poziomie rozwoju ruch aut stopniowo maleje, w Szczecinie lawinowo rośnie. To nie jest dobry kierunek rozwoju, a budowa nowych parkingów w centrum tylko go umocni. Poszerzanie dróg nie prowadzi do zmniejszenia zatłoczenia, ponieważ liczba samochodów korzystających z takiej drogi zwiększa się, tak, by maksymalnie wypełnić przestrzeń (prawo Lewisa-Mogridge’a).

Podobnie będzie z budową drogich parkingów podziemnych, co postuluje Paweł Nowak z Inicjatywy Rozwoju Szczecina [ta opinia jest polemiką z tekstem Nowaka „To nie jest kolejny tekst w obronie samochodów i miejsc parkingowych”, który publikujemy obok – red.].

Hamburg chce całkiem zrezygnować z aut w centrum

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej