Śledztwo w tej sprawie zakończył Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Wynika z niego, że paliwowy gang działał na terenie województw zachodniopomorskiego i lubuskiego. Zajmował się głównie oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy.

Prokuratura: „Oskarżeni dokonywali obrotu olejem opałowym i napędowym importowanym z Niemiec i sprzedawanym w Polsce z wykorzystaniem łańcucha tzw. pozornych dostawców [czyli „słupów” – przyp. AZ]”. W tym procederze chodziło o kradzież podatków. Jak ustaliła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zyski z podatkowych oszustw były transferowane na konta spółek zarejestrowanych w tzw. rajach podatkowych (m.in. na Cyprze), a po „wypraniu” inwestowane w nieruchomości na terenie Polski.

Według prokuratury skarb państwa na działalności gangu stracił 80 mln zł podatku VAT i 10 mln zł z tytułu podatku akcyzowego. U podejrzanych zabezpieczono mienie o wartości ponad 18,5 miliona złotych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej