W trzeciej części „Podziemnego Szczecina” jest osiem reporterskich opowieści, które dotyczą nie tylko kolejnych podziemnych obiektów. To także ściśle związane z nimi mało znane historie. Relacji z wędrówki tunelem do szpitala przy ulicy Unii Lubelskiej towarzyszy opowieść o planach budowy w tym rejonie wielkiego stadionu. Powstał tylko wielki wykop, w którym znajduje się wejście do podziemi. W książce wyjaśniona jest też legenda o podziemnym dworcu kolejowym, jaki miał powstać w rejonie obecnej ulicy Narutowicza. Autorzy wyjaśniają, ile prawdy jest w tej opowieści, i jednocześnie pokazują podziemia, które faktycznie w tym rejonie powstały. Książkę zamyka relacja z najnowszego odkrycia, czyli schronu w rejonie ulic Łady i Sławomira, który okazał się kapsułą czasu z 1944 roku. Skróconą wersję prezentowaliśmy na łamach „Wyborczej

Nowością w tej części są zamieszczone w treści kody QR. Po zeskanowaniu ich smartfonem odsyłają do jednego z filmów ze szczecińskich podziemi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej