Takie informacje na temat piątkowej tragedii w Koszalinie, gdzie w pożarze podczas urodzinowej imprezy w escape roomie ToNiePokoj zginęło pięć dziewcząt, podał na konferencji prasowej komendant główny straży pożarnej gen. brygadier Leszek Suski.

Nikt nie pilnował bezpieczeństwa dziewczynek

Konferencję prasową Państwowa Straż Pożarna zwołała w sobotę o godz. 10 obok miejsca tragedii. Komendant Suski potwierdził, że ofiarami są 15-letnie uczestniczki zabawy, które zginęły prawdopodobnie wskutek zatrucia toksycznym dymem, oraz ciężko poparzony 26-letni pracownik obsługi.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej