– To zamiatanie niepowodzeń pod dywan – grzmiał Bartłomiej Sochański, szef klubu radnych PiS, gdy na wtorkowej sesji rady miasta pojawiła się uchwała dotycząca korekt budżetu miasta jeszcze na 2018 rok.

Sochański dodał, że to „zaciemnianie finansów miasta”, a cała operacja nie ma sensu „bo i tak już tych pieniędzy nie wydamy”. I od razu zapowiedział, że PiS uchwały nie poprze.

– Porządkujemy budżet po pracy klubu Prawa i Sprawiedliwości, który do listopada współrządził naszym miastem – przypomniała Sochańskiemu radna Urszula Pańka (Koalicja Obywatelska).

Skąd te zmiany

O co tak naprawdę chodzi? Uchwała dotyczyła uporządkowania finansów miasta, które pod koniec roku poukładały się nieco inaczej, niż planowano. Tak stało się np. z 18 mln zł, które przewidziane były na modernizację ulicy Szafera i Szerokiej aż do ul. Sosabowskiego.

Gotówka przeznaczona była na wykup nieruchomości. Pieniądze zostaną wydane dopiero w 2019 roku, bo miasto później, niż oczekiwano, otrzymało pozwolenie na budowę. Później może więc przystąpić do wykupów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej