Z powodu braku pieniędzy klub stracił najlepszych zawodników. Zdaniem Markiewicza główny powód tych problemów to zachowanie Stoczni Szczecińskiej, która nie wywiązuje się z umowy sponsorskiej. 

Markiewicz: Dołożę starań, by siatkarzom i trenerom nie stała się krzywda 

W wydanym w czwartek oświadczeniu Jakub Markiewicz zapowiedział, że spór ze stocznią będzie rozstrzygany przed sądem (Stocznia Szczecińska uważa, że uregulowała wszystko zgodnie z umową). Markiewicz komentuje: „Jestem przekonany, że dotychczasowe zobowiązania wobec siatkarzy i trenerów zostaną po ogłoszeniu wyroku uregulowane. Sam przez lata będąc czynnym zawodnikiem, dołożę wszelkich starań, by nie stała im się w tej kwestii żadna krzywda”.

Prezes podaje, że „klub potrzebował realnego, szybkiego wsparcia finansowego, by w miarę normalnych warunkach dotrwać do stycznia 2019 roku. Takowe nie pojawiło się. Deklaracje, choć poważne, pieniądze przynieść mogły w perspektywie nie dni, a miesięcy”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej