– Jest bardzo duże zainteresowanie tym programem, dzwonią mieszkańcy i pytają się, kiedy go uruchomimy – mówi Beata Bugajska, dyrektor wydziału spraw społecznych. – Opinie są bardzo pozytywne.

To, czy program zostanie uruchomiony, zależy od decyzji radnych. Ta zapadnie na sesji budżetowej, która odbędzie się 18 grudnia. Dofinansowywanie zabiegów in vitro jest umieszczone w projekcie budżetu na 2019 rok. Na pewno „za” będą radni Bezpartyjnych oraz Koalicji Obywatelskiej, co oznacza, że program jak najbardziej ma szansę na realizację. Tym bardziej że ma już pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, bez której nie mógłby być wykonywany. W takiej sytuacji, po zatwierdzeniu budżetu, miasto ogłosi konkurs na ośrodki, które będą przeprowadzać zapłodnienie in vitro.

Poprawki radnych musiałyby trafić do Agencji Oceny Technologii Medycznych

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej