W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Szczecinie zakończył się głośny proces w sprawie zabójstwa byłego boksera Krzysztofa S. „Skorupy". Prokuratura wiąże tę zbrodnię z innymi porachunkami w bandyckim podziemiu Szczecina. Na ławie oskarżonych siedzi dziesięciu mężczyzn, z których większość ćwiczyła wschodnie sztuki walki.

Dwóch z nich oskarżono o zabójstwo – to Tomasz K. „Scarface” i Michał W. „Tajbo".

Spotkanie w salonie gier

Główny zarzut w tej sprawie dotyczy dramatu, jaki rozegrał się 18 lutego 2016 r. w salonie gier przy ul. Goleniowskiej w Dąbiu. Człowiek związany z właścicielem tego lokalu umówił się w nim na rozmowę z braćmi Jackiem i Krzysztofem S., którzy chcieli porozmawiać o „ochronie” lokalu (de facto chodziło o haracz).

Rozmowa skończyła się walką na pięści, pałki i ostre narzędzia pomiędzy braćmi a grupą mężczyzn wspierających adwersarza Jacka i Krzysztofa S. Bójka rozpoczęła się w salonie gier i przeniosła na zewnątrz, aby zakończyć w drzwiach pobliskiej komendy policji, w której schronienia szukał zaatakowany maczetą i konający już „Skorupa”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej