Podczas głosowania nikt z PiS nie miał szans, by zostać chociaż wiceprzewodniczącym jakiejkolwiek komisji. Wyraźnie było widać, że podczas głosowania radni Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjni realizowali ustalony wcześniej scenariusz. Wszystko szło sprawnie i szybko. Jeżeli ktoś z KO zostawał szefem komisji to ktoś z Bezpartyjnych zostawał jego zastępcą i na odwrót. Radni PiS próbowali na przykład, by szefem komisji komunalnej został Leszek Duklanowski (w kadencji 1994 – 1998 był wiceprezydentem ds. komunalnych, a w poprzedniej kadencji tej komisji przewodniczył jego syn Marek Duklanowski). Jednak kandydat PiS to głosowanie przegrał z Jolantą Balicką z Bezpartyjnych.

PiS: Tak się nie robi

– Potraktowano nas na dzisiejszej sesji źle i niesprawiedliwie – komentuje Bartłomiej Sochański z PiS. – Tak się nie robi. To kolejny powód do podania w wątpliwość tego czy w radzie miasta czeka nas familijna współpraca. My będziemy starali się dobrze współpracować.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej