W niedzielę 4 listopada szczecinianie zdecydują, kto będzie prezydentem miasta w nowej, pięcioletniej kadencji. O tego, kto wygra, zależeć będzie układ sił w mieście i w regionie.

Kandydat Bezpartyjnych, urzędujący prezydent Piotr Krzystek, który o rządy w mieście rywalizuje z kandydatem PiS Bartłomiejem Sochańskim, zorganizował w piątek ostatnią przedwyborczą konferencję. Na tle mariny na Wyspie Grodzkiej zachęcał szczecinian do wzięcia udziału w niedzielnym głosowaniu i deklarował, że gdy pozostanie prezydentem, będzie realizował także pomysły tych środowisk, które nie będą miały swoich przedstawicieli w radzie miasta.

Krzystek: Jestem otwarty i na PO, i na PiS

Krzystek jest faworytem drugiej tury wyborów w Szczecinie (dwa tygodnie temu dostał 47 proc. głosów, a jego kontrkandydat 22 proc.). Po pierwszej turze wiadomo, że radni z Bezpartyjnych są trzecią siłą i w radzie miasta (ośmiu radnych) i w sejmiku zachodniopomorskim (trzech radnych).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej