To właśnie z tego powodu baner wiszący w centrum Szczecina, na bocznej ścianie kamienicy przy placu Żołnierza, został zdjęty.

Flaga z wojennego plakatu

Baner zawisł na początku września. Stał się słynny, po tym jak jedna z czytelniczek „Wyborczej” zaalarmowała, że jest na nim błąd w haśle „Poland first to fight”. W słowie „fight” przestawione były dwie ostatnie litery (było „figth”). Błąd został po kilku dniach poprawiony, ale o wpadce zrobiło się głośno w całej Polsce. Zdjęcia błędu trafiły nawet do reklamy jednej ze szkół językowych zapraszających na lekcje angielskiego.

IPN wpadł jednak z powodu baneru w większe tarapaty. Chodzi o podziurawioną pociskami i poszarpaną polską flagę, która stanowi główny motyw tego, co znalazło się na ścianie kamienicy.

Flaga pochodzi z plakatu autorstwa Marka Żuławskiego. To malarz i rysownik z jeszcze przedwojennym życiorysem. Po ukończeniu warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych wyjechał w latach 30. XX w. na studia do Paryża, a następnie w 1936 r. osiadł w Londynie. To właśnie tam, po wybuchu II wojny światowej, stworzył plakat ze wspomnianą flagą. Umieścił przy niej także hasło „Poland first to fight”. Słowo „Poland” było w czerwonym kolorze i nad flagą, a „first to fight” czarnymi literami pod nią. Plakat był adresowany do mieszkańców zachodniej Europy, a także USA, stąd hasło w wersji angielskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej