Zdjęcia feralnej tablicy krążą po internecie od czwartkowego wieczoru. Wobec głównej bohaterki wydarzenia padają szydercze uwagi związane z jej problemami z poprawnym pisaniem w języku polskim, chociaż w tym przypadku nie miała z błędem nic wspólnego.

Dwa błędy

Minister kancelarii premiera gościła w Sławnie, gdzie została zaproszona na odsłonięcie tablicy poświęconej żołnierzom generała Władysława Andersa, który jest ojcem Anny Marii Anders. Tablica umieszczona została na kamieniu na miejscowym cmentarzu. Zgodnie z planem jej treść miała brzmieć następująco:

„W hołdzie żołnierzom II Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa walczącym we Włoszech w latach 1943-1945, zwycięzcom w bitwach o Monte Cassino, Ankonę, na linii Gotów, w Apeninie Emiliańskim oraz o Bolonię – Społeczeństwo Ziemi Sławieńskiej”.

– Treść była uzgodniona z wojewodą i Instytutem Pamięci Narodowej – mówi Rafał Szymczewski z Urzędu Miasta w Sławnie, który współorganizował uroczystość.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej