Ciężarówka z rybami stanęła w piątek na Jasnych Błoniach. Będzie tam praktycznie codziennie. Jak zaznacza Marek Maślak, współwłaściciel food trucka – ryby które tam znajdziemy są świeże, sprowadzone od zaufanych dostawców z Kołobrzegu.

Mieć coś swojego

Marek Maślak i jego dziewczyna Ewa Kempińska od lat pracowali w gastronomii. On był szefem kuchni, ona podawała jedzenie.

– Często zdarzało się, że ludzie przychodzili i pytali, gdzie w Szczecinie można zjeść dobrą rybę. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści. W końcu jesteśmy prawie nad morzem, a lokali rybnych jest naprawdę niewiele. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów i otworzyć miejsce z dobrymi rybami – wyjaśnia Marek Maślak.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dania lekkie, śródziemnomorskie, do wina. Nowa restauracja w centrum miasta [ZDJĘCIA]

Postawili na food trucka, bo Marek myślał o możliwości mobilnej, która dawałaby im więcej swobody.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej