Do wypadku doszło około godziny 23 na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego i placu Wolności. Z relacji umieszczanych przez stargardzkich miłośników motoryzacji wynika, że wszystko zaczęło się od ogłoszenia na Facebooku. Niejaki Jurek P. zamieścił tam „wydarzenie” pod tytułem „Zawody driftowe – plac wolnosci vol.1”. Rywalizacja kierowców wpadających w kontrolowane poślizgi miała zacząć się w sobotę o godzinie 22. Tyle że o wszystkim dowiedziała się policja. W efekcie wieczorem w rejonie placu Wolności porządku pilnowały radiowozy. Były tam kilkadziesiąt minut. Nic się wówczas nie działo, chociaż wiadomość o nielegalnym driftowaniu przyciągnęła także kilkudziesięcioosobowy tłum gapiów skuszonych wizją obserwacji „zawodów”.

Jak piszą świadkowie na stargardzkim Motoforum:

„Nikt nie odważył się wjechać na RONDO do godz. 23:00 wtedy wtargnął młody kierowca (z tego co się dowiedzieliśmy Prawo Jazdy posiadał od 2 miesięcy) swoim BMW zaczął się popisywać aż stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierki przy których stali widzowie. Z tego co zaobserwowaliśmy poszkodowanych było trzech, z tego nastoletnia dziewczyna”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej