Według funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji to „Dziobak” i związana z nim grupa zawodowych przestępców od kilku lat miała dominującą pozycję w przestępczym podziemiu Szczecina.

„Dziobak” i „sportowcy”

We wtorek Mirosław B. „Dziobak” i Rafał M. „Kulturysta”, uznawani za przywódców gangu, byli przesłuchiwani w szczecińskiej delegaturze Prokuratury Krajowej. Wcześniej zostali zatrzymani w swoich domach.

W prokuraturze usłyszeli całą serię zarzutów – to m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, rozboje, wymuszenia rozbójnicze, pobicia i pranie brudnych pieniędzy. Do gangu, zajmującego się też handlem narkotykami, według prokuratury miało należeć kilkanaście osób.

Wśród nich byli ludzie, którzy – podobnie jak Rafał M. – wywodzili się z jednego z dwóch odłamów tzw. gangu sportowców (jego członkowie wiązani są z niektórymi klubami sztuk walki). Przed kilku laty „sportowcy” zostali liderem wśród polskich ekip przestępczych przemycających narkotyki do Norwegii, głośno o nich było nawet w tamtejszej prasie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej