Dziennikarza Onetu kobieta zapewniała: „Proszę pana, właściciele naprawdę nic nie wiedzieli. Szczerze i z ręką na sercu panu mówię. Ja tu cichutko wszystko robiłam”. Dodała też, że „z Gawłowskim widziałam się raz, gdy spisywaliśmy umowę”. Kobieta przyznała się również do tego, że w tym mieszkaniu od czasu do czasu przyjmuje także jej koleżanka, z którą to umówił się dziennikarz Radia Szczecin.

Żona Stanisława Gawłowskiego zaprzecza

Radio Szczecin podało w niedzielę informację, że w wynajmowanym przez Stanisława Gawłowskiego, posła PO i sekretarza generalnego PO mieszkaniu działa agencja towarzyska, można tu „kupić seks”, przyjmują prostytutki. Z jedną z nich w tym mieszkaniu spotkał się dziennikarz Radia Szczecin. To trzypokojowe mieszkanie, w nowym budynku w centrum Szczecina.

Renata Listowska-Gawłowska, żona posła zaprzeczyła tym informacjom. Mówiła, że dziennikarz musiał pomylić mieszkanie, że ona i jej mąż ponad dwa lata temu wynajęli lokal kobiecie, która zajmuje się gastronomią. Już po ukazaniu się informacji w Radiu Szczecin kobieta ta miała zapewniać żonę posła, że w mieszkaniu nie działa agencja towarzyska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej