W niedzielę – dokładnie o godz. 11.25 – minie 48 godzin od chwili zatrzymania przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego sekretarza generalnego PO, zachodniopomorskiego posła Stanisława Gawłowskiego (w piątek Gawłowski sam stawił się wraz ze swoim obrońcą Romanem Giertychem w szczecińskiej delegaturze Prokuratury Krajowej i właśnie tam został zatrzymany; dzień wcześniej Sejm przegłosował zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie).

Do niedzielnego przedpołudnia szczeciński sąd rejonowy musi więc rozpatrzyć prokuratorski wniosek o tymczasowy areszt dla polityka. Wniosek o areszt w tej sprawie był raczej oczywisty, ale dopiero w sobotę Prokuratura Krajowa oficjalnie przyznała to w specjalnym komunikacie.

Teściowie pasierba zwolnieni za kaucją

Niezależnie od „sprawy Gawłowskiego” (w sobotę poseł był kolejny dzień przesłuchiwany w charakterze podejrzanego), toczą się działania prokuratury dotyczące jego przyjaciela, biznesmena Bogdana K. oraz wobec teściów pasierba posła: Piotra K. i Haliny K.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej