Dawny działacz solidarnościowego podziemia Władysław Diakun jest burmistrzem już piątą kadencję. Kiedy przed kilkoma laty IPN zrzucił mu kłamstwo lustracyjne, ławy dla publiczności w sądzie zapełniały się mieszkańcami Polic i byłymi działaczami „Solidarności”, którzy okazywali mu wsparcie. Korzystny dla niego wyrok przyjęli brawami.

CZYTAJ TAKŻE: Lustracja burmistrza Polic, czyli niekończąca się historia operacji "Soda"

Od kilkunastu dni sprzyjający „dobrej zmianie” portal „Police bez cenzury” piórem Adama Wosika z publicznego Radia Szczecin publikuje archiwalne kwity komunistycznych służb oraz... informuje mgliście o śledztwie szczecińskiego dziennikarza „Gazety Polskiej”. Na portalu czytamy m.in.: „Jeśli ustalenia Tomasza Duklanowskiego z „Gazety Polskiej” okażą się prawdziwe (sic!), wówczas czeka nas polityczne trzęsienie ziemi. Wszystko wskazuje na to, że przez kilkadziesiąt lat ukrywano przed opinią publiczną informacje mogące mieć decydujący wpływ na wyniki kolejnych wyborów samorządowych. A dotyczą one Jana Diakuna (ojciec burmistrza Polic), czyli członka bandy UPA i wieloletniego informatora UB o pseudonimie „Grisza”. Czy mamy zatem w Policach do czynienia z oszustwem wyborczym?”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej