Rozmowa o książce „Pary dwujęzyczne w Polsce”

Natalia Mazur: Wzruszyła mnie Japonka. Miłe, że ktoś w świecie tak ładnie wyobraża sobie Polaków.

Agnieszka Stępkowska, autorka książki „Pary dwujęzyczne w Polsce”: Była przekonana, że każdy Polak ma w domu pianino i gra na nim Chopina. Jej mąż trochę z tego sobie żartował. Pojąć nie mógł, że japońska koleżanka żony jest gotowa przebyć tyle kilometrów tylko po to, by zobaczyć miejsce, w którym Chopin się urodził.

W jakim języku z nimi rozmawiałaś?

Po polsku. Tej Japonce od zawsze bardzo się podobał i język polski, i Polacy. Większość osób, z którymi przeprowadzałam wywiady, mówi po polsku, używa go w domu. Część porozumiewa się w języku zagranicznego partnera. Ale są i takie pary, które mają lingua franca – wspólny język, który nie jest ojczystym dla żadnego z nich. Małżeństwo Polki i Turka, które poznało się w Niemczech, na co dzień rozmawia po niemiecku.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej