Związek Nauczycielstwa Polskiego w styczniu podjął uchwałę w sprawie sporu zbiorowego. Zapadła decyzja, że jeżeli nie zostanie spełniony postulat tysiąca złotych podwyżki dla każdego nauczyciela i pracownika niepedagogicznego oświaty, to rozpocznie się ogólnopolski strajk. Teraz organizacje związkowe wysyłają do dyrektorów szkół pisma z żądaniem podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych właśnie o tysiąc złotych. Niespełnienie tego wymogu daje podstawy do rozpoczęcia strajku.

– W naszym województwie prawie 100 proc. oddziałów ZNP już powysyłało pisma do dyrektorów szkół z żądaniem podwyżki. Ostatni zrobią to 11 lutego zaraz w pierwszym dniu po feriach – mówi Adam Zygmunt, szef zachodniopomorskiego ZNP. – Później rozpoczną się wszelkie procedury związane z rozwiązywaniem sporów zbiorowych, czyli rokowania z dyrektorami szkół, spisywanie protokołów rozbieżności, mediacje. Zakończenie ich i brak spełnienia naszego postulatu płacowego daje nam prawo do ogłoszenia strajku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej