Czteromasztowy szkuner urejony „Juan Sebastian de Elcano” to duma hiszpańskiej floty. Żaglowiec jest rzadkim gościem na Bałtyku. W swojej 92-letniej historii jeszcze nigdy nie zawinął do polskiego portu.

– Cieszymy się, że wreszcie będziemy mogli odwiedzić tak wspaniały kraj, jakim jest Polska. Nasza wizyta odbędzie się w ramach 91. rejsu szkoleniowego, który potrwa od stycznia do lipca. W jego trakcie odwiedzimy kilka państw na Karaibach, w USA i Europie – zapowiada Álvaro de Agustin Bua, oficer komunikacyjny „Juana Sebastiana de Elcano”.

Rejs rozpoczął się 13 stycznia w Kadyksie. Szkuner wychodził w morze w niedzielne popołudnie w asyście kilkudziesięciu jachtów, żaglówek i łodzi motorowych. Takie morskie parady na pożegnanie i powitanie „Elcano” stały się tradycją w jego macierzystym porcie. Zanim pojawi się w Szczecinie, żaglowiec odwiedzi Santa Cruz na Teneryfie, San Juan (Puerto Rico), Kartagenę (Kolumbia), Veracruz (Meksyk), Pensacolę (USA), Hawanę (Kuba), Boston oraz Lizbonę. Do Kadyksu powróci 21 lipca.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej