Redakcja przyznała 10 nominacji do Szczupaka 2018. Rozstrzygnięcie i wręczenie statuetki zwycięzcy - w środę wieczorem w Teatrze Małym. Jest też pięć nominacji do Kiełbia - w tym wypadku zgodnie z tradycją nie wyłaniamy zwycięzcy uznając, że sama nominacja jest dostateczną przykrością.

Aleksander Doba

72-letni policzanin wystartował do sejmiku województwa zachodniopomorskiego z listy Bezpartyjnych. Poparło go ponad 9 tys. osób. Mandat zdobył, ale niemal od razu z niego zrezygnował.

Zamiast niego radną została Maria Ilnicka-Mądry, która miała drugi po Dobie wynik (6051 głosów).

Wkrótce okazało się, że w czasie, gdy nowi radni sejmiku przygotowywali się do nowych obowiązków, Aleksander Doba bawił na wyspie Fuerteventura, gdzie kręcono kolejną edycję telewizyjnego show „Agent Gwiazdy 4”.

„Brak odpowiedzialności”, „oszustwo wyborcze”, „cynizm”, „niszczenie demokracji” – to tylko niektóre komentarze, jakie pojawiły się po decyzji Doby. Trudno nie odnieść wrażenia, że znane nazwisko miało tylko posłużyć do „dowiezienia” głosów. Piszemy o tym z przykrością, tym bardziej że Aleksander Doba, jako nieustraszony kajakarz, pogromca Atlantyku, w 2011 r. został wyróżniony statuetką Szczupaka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej