To drugi co do wielkości park lewobrzeżnego Szczecina. 25 hektarów enklawy zieleni w śródmieściu – jedynie o cztery hektary mniej od parku Kasprowicza.

Rok temu 704 szczecinian zagłosowało za jego pielęgnacją w Społecznym Budżecie Obywatelskim. W niedawnej kampanii wyborczej remont parku znalazł się w programie prezydenta Piotra Krzystka.

Ale czy władze miasta stawiają sobie pytanie, czym jest park Żeromskiego? I czym mógłby być dla miasta i szczecinian?

Co tu jeszcze rośnie

– Park Żeromskiego powinien zostać zagospodarowany nie tyle do typowej rekreacji wypoczynkowej czynnej wśród zieleni, ale przede wszystkim jako zielony salon miasta – odpowiada dr inż. Marcin Kubus, prezes Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego.

Drzewostan jest dwa razy starszy niż ten w parku Kasprowicza. Posadzono tu wiele cennych gatunków i odmian drzew, krzewów, przeważnie liściastych (wg ostatniej inwentaryzacji z końca lat 80. XX w. – 177 gatunków i odmian, często rzadkich i obcego pochodzenia). Wiele starych drzew w pierśnicy przekracza 200-300 cm, a niekiedy nawet 400 cm.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej