Kolejna ważna osoba z rządu, czyli wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski, w TVP w „Spięciu” 14 grudnia podał wiele huraoptymistycznych faktów. Pani redaktor czytała pytania z kartki, a pan wojewoda odpowiadał śpiewająco z pamięci.

Powiedział m.in., „że już są możliwości budowy promu, że są już odbudowane zasoby kadrowe i techniczne niezbędne do budowy, że (rzekomo) zrobiono to podczas dwóch ostatnich lat.

Wielu naukowców starało się udowodnić przez lata teorię o istnieniu równoległych światów-czasoprzestrzeni. Otóż wygląda na to, że nasz rząd oraz jego przedstawiciele wykazali praktycznie ich istnienie. W jednym wymiarze jest jakaś konstrukcja zwana stępką, która od czerwca rdzewieje na niewykorzystywanej pochylni wulkan, w drugim – kilkuset stoczniowców buduje dwa promy dla PŻB i cztery dla PŻM, dla niemieckiego armatora są budowane cztery masowce (plus kolejne cztery w opcji), a ostatnio również dwa statki dla Baltrampu i to pod polską banderą! Ba, mamy też zaraz budować łodzie podwodne.

CZYTAJ TAKŻE: Stępka na pochylni. Kiedyś budowaliśmy socjalizm, teraz budujemy prom(y)

Projekt techniczny w cztery miesiące? Mrzonka

Wróćmy do wypowiedzi pana wojewody – podobno kończymy już prace nad projektem wykonawczym. Projekt wykonawczy to wysoce uszczegółowiony projekt techniczny. Z tego, co wiem, dwie firmy próbowały zacząć robić właśnie projekt techniczny i się wycofały. Teraz robi go rzekomo trzecia. Jaka? Na to pytanie nikt jeszcze nie odpowiedział. Rozumiem, tajemnica handlowa. Dotarłem jednak do nazwy tej firmy – dała najtańszą ofertę, ale wiem, że nigdy projektu promu ropax nie robiła. Owszem, próbuje stworzyć jakieś konsorcjum kilku biur projektowych, ale – zdaniem konkurencji – nie da rady tego zrobić.

Pan wojewoda powiedział, że projekt wykonawczy, czyli, branżowo mówiąc, roboczy – uszczegółowiony projekt techniczny będzie odebrany na przełomie lutego i marca 2018 r. Z tego, co mi wiadomo, od kilku fachowców, czas tworzenia takiego projektu w Polsce to nawet dwa lata – pod warunkiem, że zabiorą się do tego niemal wszystkie rodzime biura konstrukcyjne naraz!

Od kiedy trwają prace? Skoro 17 października PŻB dało Gryfii zlecenie na jego wykonanie, to zebranie ofert, analiza ich zawartości i decyzja o wyborze biura wraz z podpisaniem umowy musiały trwać minimum do grudnia 2017 r. Skąd ten optymizm pana wojewody, że prace nad projektem promu, czyli jego dokumentacją, potrwają 3-4 miesiące? Niewiedza? Termin wyssany z palca? I jedno, i drugie niestety. A gdzie odbiór dokumentacji przez towarzystwo klasyfikacyjne – to też zajmuje kilka miesięcy. A gdzie poprawki? A gdzie badania modelowe?

19 grudnia 2017 r. na sesji sejmiku prezes Gryfii Marek Różalski, pod naporem radnych i ich pytań, w końcu powiedział prawdę o kilku sprawach. Otóż powiedział, że w procesie ofertowym biura konstrukcyjne składały oferty na wykonanie pełnej dokumentacji technicznej promu. Okres wykonania podawany przez poszczególne biura wynosił od 18 do 30 miesięcy. Przypomnijmy: pan wojewoda powiedział w TVP Szczecin, że dokumentacja będzie gotowa na przełomie lutego i marca 2018 r. Kto więc mówi prawdę, a kto propagandę?

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej