Kolejna ważna osoba z rządu, czyli wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski, w TVP w „Spięciu” 14 grudnia podał wiele huraoptymistycznych faktów. Pani redaktor czytała pytania z kartki, a pan wojewoda odpowiadał śpiewająco z pamięci.

Powiedział m.in., „że już są możliwości budowy promu, że są już odbudowane zasoby kadrowe i techniczne niezbędne do budowy, że (rzekomo) zrobiono to podczas dwóch ostatnich lat.

Wielu naukowców starało się udowodnić przez lata teorię o istnieniu równoległych światów-czasoprzestrzeni. Otóż wygląda na to, że nasz rząd oraz jego przedstawiciele wykazali praktycznie ich istnienie. W jednym wymiarze jest jakaś konstrukcja zwana stępką, która od czerwca rdzewieje na niewykorzystywanej pochylni wulkan, w drugim – kilkuset stoczniowców buduje dwa promy dla PŻB i cztery dla PŻM, dla niemieckiego armatora są budowane cztery masowce (plus kolejne cztery w opcji), a ostatnio również dwa statki dla Baltrampu i to pod polską banderą! Ba, mamy też zaraz budować łodzie podwodne.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej