W ubiegłym tygodniu opisałem dwie duńskie stocznie – Fornaes w Grenaa i Smedegaarden w Esbjergu – które znakomicie prosperują nie dzięki budowaniu statków, ale ich złomowaniu. Wbrew powszechnej opinii, utrwalonej przez obrazki z azjatyckich plaż, złomowanie statków nie musi oznaczać ani degradacji środowiska naturalnego, ani wysokiego ryzyka dla zdrowia i życia zatrudnionych ludzi. A już na pewno nie w UE, czego dowodem jest skandynawski wzorzec.

CZYTAJ: Zamiast budować, można złomować statki. Stocznie dobrze na tym zarabiają

...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej